Michael Carrick na razie bezpieczny mimo kolejnego potknięcia
Manchester United nie planuje obecnie zwolnienia Michaela Carricka. Nieoficjalnie, według TEAMtalk, władze klubu z Old Trafford podtrzymują dotychczasowe stanowisko i po remisie 1:1 z Tottenhamem nie zamierzają reagować natychmiastową zmianą trenera.
Sobotni mecz tylko zwiększył napięcie wokół sytuacji drużyny. Manchester United prowadził po golu Bryana Mbeumo i miał znakomitą okazję, by sięgnąć po komplet punktów, ponieważ Tottenham kończył spotkanie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Rodrigo Bentancura. Mimo to gospodarze nie utrzymali przewagi, a w doliczonym czasie wyrównał Dominic Solanke.
Po sześciu kolejkach Premier League zespół Carricka ma zaledwie sześć punktów. To wyraźnie słabszy start, niż oczekiwano na Old Trafford, ale obecnie nie ma sygnałów, by INEOS przygotowywało zmianę szkoleniowca. W klubie mają panować nastroje, że wyniki są rozczarowujące, jednak nie doszło jeszcze do momentu przesilenia.
Znaczenie ma też szerszy kontekst. Carrick wywalczył stałą posadę po tym, jak w poprzednim sezonie doprowadził Manchester United do trzeciego miejsca w lidze. Z tego powodu pozycja trenera po zaledwie sześciu meczach nowych rozgrywek wciąż pozostaje stabilna, choć presja naturalnie rośnie.
Niepokojąco wygląda natomiast sam bilans punktowy. W materiale przywołano, że sześć punktów po sześciu spotkaniach to najgorszy start ligowy Manchesteru United od sezonu 1986/87. Taki wynik tłumaczy, dlaczego wokół zespołu pojawia się coraz więcej pytań, zwłaszcza po meczu, w którym nie udało się dowieźć prowadzenia u siebie przeciwko osłabionemu rywalowi.
Na ten moment Carrick zachowuje stanowisko, ale kolejne występy mogą mieć duże znaczenie dla dalszej oceny jego pracy. Wsparcie ze strony właścicieli nie zmienia faktu, że Manchester United potrzebuje szybkiej poprawy wyników.