Luis Enrique zabrał głos po zamieszaniu na trybunach
Podczas sobotniego spotkania PSG z Le Mans niespokojnie było nie tylko na boisku, ale również na trybunach Parc des Princes. Collectif Ultras Paris opuścił sektor Virage Auteuil po incydencie związanym z transparentem wyrażającym wsparcie dla licealistów mobilizujących się od kilku dni. W efekcie część trybuny pozostała pusta w trakcie meczu, co było wyraźnie zauważalne w paryskim stadionie, gdzie ta grupa kibiców od kilku sezonów odgrywa ważną rolę w budowaniu atmosfery.
Foot Mercato przytoczyło pomeczową wypowiedź szkoleniowca PSG z konferencji prasowej. Luis Enrique przyznał, że dostrzegł protest kibiców, ale nie znał jego dokładnego tła.
– Widziałem pewien ruch, ale nie wiem, dlaczego do tego doszło. Jasne jest jednak, że wolę, kiedy oni są na stadionie. Kiedy, tak jak w ostatnich minutach, wszyscy śpiewają. Tego właśnie szukamy. Poza tym nie wiem, co się wydarzyło – powiedział Luis Enrique.
Trener paryskiej drużyny nie próbował więc szerzej oceniać samego zajścia, ograniczając się do podkreślenia, że obecność aktywnych kibiców pomaga zespołowi i wpływa na atmosferę podczas spotkania. Z jego słów wynika, że zauważył zmianę na trybunach, ale po meczu nie dysponował pełnymi informacjami o powodach protestu.
Sama sytuacja była o tyle nietypowa, że Virage Auteuil należy do najgłośniejszych części stadionu PSG. Czasowe opuszczenie sektora przez ultrasów od razu odbiło się więc na obrazie meczu i atmosferze na Parc des Princes.