Real Madryt rozgląda się za wzmocnieniem defensywy przed nowym sezonem. Jak podaje Sports Boom, na celowniku znalazł się Jurrien Timber z Arsenalu, ale jego transfer zapowiada się na bardzo trudny.

    Real Madryt szuka wzmocnień w defensywie

    W Madrycie trwa analiza składu po nieudanym sezonie i jednym z priorytetów ma być prawa strona obrony. Jurrien Timber wyrósł na jednego z kandydatów, którzy mogą wzmocnić tę pozycję. Holender dobrze odnalazł się w Premier League i dziś uchodzi za jednego z czołowych bocznych obrońców ligi.

    Reklama

    W Realu widzą w nim piłkarza, który mógłby w przyszłości przejąć rolę Daniego Carvajala. Tym bardziej że dotychczasowe rozwiązania nie przyniosły oczekiwanego efektu. Timber ma przewagę w postaci uniwersalności, bo może grać po obu stronach defensywy i dobrze odnajduje się w grze z piłką.

    Arsenal stawia twarde warunki

    Problem w tym, że Arsenal nie zamierza rozmawiać o sprzedaży swojego zawodnika. W klubie traktowany jest jako kluczowa postać projektu i jeden z filarów drużyny. Dlatego na dziś jego odejście nie jest brane pod uwagę.

    Jednocześnie pojawiła się konkretna kwota, która mogłaby zmienić sytuację. Londyńczycy mieliby rozważyć negocjacje dopiero przy ofercie w okolicach 100 mln euro. To poziom, który w przypadku bocznego obrońcy znacząco komplikuje temat.

    W tle są także rozmowy o nowym kontrakcie. Arsenal chce zabezpieczyć przyszłość zawodnika i zaoferować mu znaczącą podwyżkę. Obecna umowa obowiązuje do 2028 roku, więc klub nie znajduje się pod presją.

    Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Real Madryt będzie musiał poszukać alternatyw. Cena i stanowisko Arsenalu sprawiają, że transfer Timbera wydaje się mało realny.

    Reklama