Barcelona nie zamknęła jeszcze jednej z ważniejszych spraw tego okna. Pomocnik, który nie widzi dla siebie miejsca w kadrze, chce poczekać na najlepszą ofertę.

    Barcelona poczeka na decyzję do końca okna

    Marc Casadó od miesięcy zna swoją sytuację i razem z agentem Jorge Mendesem analizuje możliwości kontynuowania kariery poza FC Barceloną. Jak podaje SPORT, ostateczna decyzja w sprawie jego przyszłości ma zapaść dopiero w końcowej fazie okna transferowego.

    Reklama

    Hiszpan wolałby zostać w Barcelonie, ale duża konkurencja w środku pola sprawia, że coraz trudniej byłoby mu liczyć na minuty, których oczekuje. Klub liczył, że sprawa wyjaśni się wcześniej, i przekazał to również Mendesowi, który przez całe okno pozostaje w regularnym kontakcie z pionem sportowym.

    Wszystko wskazuje jednak na to, że rozstrzygnięcie nastąpi niemal w ostatniej chwili. Casadó i jego agent uważają, że warto poczekać jeszcze kilka dni, bo końcówka okna często otwiera nowe możliwości po nieoczekiwanych transferach i nagłych potrzebach innych klubów. Decyzja ma zapaść między niedzielą a poniedziałkiem.

    Marc Casadó ma już oferty i kilka kierunków do wyboru

    Przedstawiciele zawodnika odebrali już wiele zapytań o warunki ewentualnego transferu. Casadó jest postrzegany jako jeden z najbardziej atrakcyjnych piłkarzy Barcelony dostępnych na rynku wychodzącym, a zainteresowanie wynika zarówno z jego wieku, jak i dotychczasowych występów.

    Barcelona wycenia pomocnika na około 40 milionów euro, choć może zaakceptować nieco niższą kwotę. Wśród kierunków najmocniej naciskających na transfer są Anglia i Turcja. Opcją pozostaje też Arabia Saudyjska, choć ten rynek w ostatnich tygodniach raz przyspieszał, a raz wyraźnie hamował. Sam piłkarz ma już oferty na stole i chce poznać wszystkie możliwości, zanim wybierze nowy projekt.

    Czytaj także

    Reklama