Deco opowiedział, jak Barcelona weszła do gry o Rodriego
Deco, dyrektor sportowy FC Barcelona, w rozmowie z RAC-1 przyznał, że jeszcze kilka miesięcy temu klub nie brał pod uwagę transferu Rodriego. W Barcelonie zakładano, że pomocnik nie odejdzie z Manchesteru City, zwłaszcza że do końca jego kontraktu pozostawał jeszcze rok.
Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy pojawiły się informacje, że zawodnik może jednak odejść. Jak powiedział Deco, skontaktował się wtedy z Hugo Vianą, aby sprawdzić, jak wygląda sytuacja. Usłyszał, że Rodri ma ofertę przedłużenia umowy, ale jeśli wpłynie inna propozycja, City nie będzie w stanie go zatrzymać.
Po tej rozmowie Barcelona poinformowała trenera o takiej możliwości, a szkoleniowiec wyraził zgodę. Następnie klub nawiązał kontakt z agentem piłkarza. Deco odniósł się też do wątku Realu Madryt, stwierdzając, że o to należałoby zapytać samego zawodnika.
Rodri nie zmienia sytuacji Frenkiego de Jonga
Deco zaznaczył również, że przyjście Rodriego nie ma związku z sytuacją Frenkiego de Jonga, który zmaga się z urazem. Podkreślił, że kwestie medyczne są prywatną sprawą zawodnika i nie chce ich publicznie omawiać.
Dyrektor sportowy Barcelony dodał też, że de Jong był kontuzjowany przez trzy lub cztery miesiące i w tym czasie nie było ofert za pomocnika. Według Deco transfer Rodriego nie zmienia faktu, że Holender był po prostu niedostępny z powodu urazu.