Barcelona jest gotowa sprzedać swojego pomocnika jeszcze tego lata, ale rozmowy utknęły. Problemem pozostaje kwota oczekiwana przez klub i brak konkretnej oferty.

    Barcelona czeka na ofertę bliską oczekiwanej kwocie

    Barcelona planuje rozstać się z Markiem Casado przed końcem letniego okna transferowego. Jak informuje MARCA, kataloński klub oczekuje za pomocnika około 25 milionów euro, a właśnie ta kwota do tej pory utrudnia rozmowy z zainteresowanymi.

    Reklama

    Zapytań o 22-latka nie brakowało, ale żaden z klubów nie przedstawił jeszcze formalnej oferty, która odpowiadałaby oczekiwaniom Barcelony. Według tych doniesień jeszcze jakiś czas temu klub mógł liczyć nawet na ponad 30 milionów euro, jednak mniejsza rola zawodnika w poprzednim sezonie wpłynęła na jego obecną wycenę.

    Sam transfer wydaje się przesądzony. Casado miał już po zakończeniu poprzedniego sezonu usłyszeć, że w obecnych rozgrywkach może mieć problem z regularną grą, dlatego jego otoczenie zaczęło szukać nowego klubu.

    Marc Casado ma kilka kierunków, ale bez przełomu

    Nad znalezieniem nowego zespołu dla Hiszpana pracuje Jorge Mendes. W ostatnich tygodniach z zawodnikiem łączono kilka klubów. Z Arabii Saudyjskiej sytuację monitorują dwa zespoły, w tym Al Hilal, ale taki kierunek na ten moment wydaje się mało realny, bo piłkarz nie chce kontynuować kariery na Bliskim Wschodzie.

    W grze pozostają także kluby z Anglii, czyli Sunderland i Nottingham Forest. W ostatnich dniach pojawił się również kierunek turecki, a wśród zainteresowanych wymieniany jest Besiktas, który już wcześniej, w czerwcu, interesował się pomocnikiem. Na razie przyszłość Casado pozostaje nierozstrzygnięta, a kluczowe będzie znalezienie klubu gotowego zbliżyć się do kwoty 25 milionów euro.

    Czytaj także

    Reklama