Barcelona miała przeorganizować ofensywne plany po dopięciu kolejnego letniego transferu. Jeden z wcześniej analizowanych skrzydłowych przestał być dla klubu celem numer jeden.

    Barcelona i Karim Adeyemi zmieniają sytuację Bradleya Barcoli

    Barcelona zrezygnowała na ten moment z działań w sprawie Bradleya Barcoli. Jak poinformował El Nacional, po zamknięciu transferu Karima Adeyemiego klub uznał, że profil skrzydłowego poszukiwanego przez Hansiego Flicka jest już zabezpieczony.

    Reklama

    Adeyemi ma być drugim letnim transferem Barcelony po Anthonym Gordonie. Jego przyjście zmienia planowanie ofensywy, bo Niemiec daje szybkość, grę jeden na jednego i atakowanie wolnych przestrzeni. To cechy, które wcześniej miały przemawiać także za kandydaturą Barcoli.

    W tej sytuacji Deco ma uważać, że wydawanie dużych pieniędzy na kolejnego piłkarza o podobnym profilu nie ma obecnie większego sensu. Barcelona chce przeznaczyć środki na inne operacje i dlatego Barcola przestał być priorytetem.

    Bradley Barcola nadal obserwowany przez Barcelona i PSG

    Sytuacja Francuza ma jednak pozostać interesująca. Według tych doniesień jego pozycja w PSG może się osłabić, jeśli do paryskiego klubu trafi Yan Diomande. Rozmowy z RB Lipsk mają trwać, a ewentualne wzmocnienie ataku zwiększyłoby konkurencję w zespole Luisa Enrique.

    Barcelona nie planuje teraz podróży do Paryża, by negocjować z PSG. Klub ma nadal obserwować rozwój sytuacji, ale tylko na wypadek, gdyby pojawiła się niespodziewana okazja. Na dziś Flick ma już dostać skrzydłowego, którego oczekiwał, a klub skupia się na wzmacnianiu innych pozycji.

    Reklama