Bayern Monachium spokojnie podchodzi do transferów
Max Eberl jasno dał do zrozumienia, że stanowisko Bayernu Monachium w sprawie możliwych odejść nie zmieniło się w ostatnich dniach. Dyrektor odpowiedzialny za pion sportowy podkreślił, że klub zachowuje cierpliwość, mimo że okno transferowe wchodzi w najbardziej intensywną fazę.
Jak przekazał Bavarian Football Works, Eberl przyznał, że João Palhinha, Sacha Boey i Bryan Zaragoza mają rynek. Jednocześnie zaznaczył, że na ten moment nie da się powiedzieć, czy w ciągu najbliższych kilku dni wydarzy się coś konkretnego.
Działacz Bayernu zwrócił uwagę, że rynek transferowy jest bardzo zmienny. Dodał też, że sierpień powinien być bardzo intensywny, a wiele zależy od tego, które kluby wykażą zainteresowanie oraz które zespoły awansują do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy i będą potrzebowały nowych piłkarzy.
Słowa Eberla pokazują, że Bayern Monachium nie działa pod presją i nie zamierza wymuszać transferów. Klub chce poczekać na rozwój sytuacji w Europie, licząc na to, że kolejne ruchy na rynku otworzą korzystniejsze możliwości negocjacyjne.
Na dziś najważniejsza informacja jest jasna: cała trójka znajduje się na rynku i wzbudza zainteresowanie, ale w Bayernie nie ma jeszcze mowy o rychłych ogłoszeniach.