Jan Kuchta ma zostać piłkarzem Legii Warszawa. Czeski napastnik na pewno opuści Spartę Praga. Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl informował, że piłkarzem interesuje się aż pięć klubów. Pozostałe drużyny były gotowe zapłacić mu więcej. Z takim stanowiskiem nie zgadza się Mateusz Borek z Kanału Sportowego.

    Kuchta blisko Legii Warszawa. Borek wyjaśnia

    Legia Warszawa nie ma pieniędzy na transfery, więc ratowała się darmowymi wzmocnieniami lub wypożyczeniami. Jednocześnie pożegnała wielu znanych graczy, którzy stanowili o sile zespołu. Choć wydawało się, że kadra na sezon 2026/2027 została zamknięta, to jednak Wojskowi finalizują jeszcze jeden transfer. Do zespołu ma dołączyć nowy napastnik – Jan Kuchta.

    Reklama

    Kuchta to 30-letni snajper, który jest związany ze Spartą Praga. Po przyjściu Jonatana Brauta Brunesa praktycznie nie ma szans na grę, więc jedynym ratunkiem dla jego kariery jest zmiana otoczenia.

    Tomasz Włodarczyk z kanału Meczyki.pl poinformował, że nie tylko Legia chce Kuchtę. Podobno piłkarz ma także zapytania z Serie A, Turcji, Kataru oraz innych polskich klubów.

    Legia stara się o napastnika Sparty Praga – Jana Kuchtę. Ma w tej kwestii sporą rywalizację, która może skusić go dużymi apanażami. Mianowicie Turcja i Katar. (…) Zgłosiły się do niego także kluby z Włoch m.in. Lecce, a także inne kluby z Ekstraklasy. Ma być ich aż 5! – mówił Tomasz Włodarczy na kanale Meczyki.pl

    Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się Mateusz Borek z Kanału Sportowego. Jego zdaniem, gdyby ktoś z Włoch, Turcji lub Kataru chciał Kuchtę, to piłkarz podpisałby tam kontrakt. Powód jest prosty: finanse. W wieku 30 lat zawodnicy jego zdaniem przykładają dużą wagę do wynagrodzenia, ponieważ są blisko końca kariery, więc chcą zarobić jak najwięcej to możliwe przed emeryturą.

    Wlodar, gdyby go chcieli w Katarze, Turcji lub we Włoszech, to tam by podpisał. Bo mogą mu zapłacić dużo więcej – odpowiedział w mediach społecznościowych Mateusz Borek.

    Panowie, rozmawiajmy poważnie. Sparta płaci prawie 7,5 miliona euro z bonusami za napastnika z polskiej ligi. A niechcianego napastnika z tego samego czeskiego klubu chce rzekomo pół świata. W tym wielki polski klub. I na koniec ten polski klub, który nie ma kasy i wyprzedaje za bezcen zdolną polską młodzież, wygra ten wyścig i nastąpi propaganda sportowego i biznesowego sukcesu. Nie twierdzę, że Kuchta jest słaby i nie umie strzelić gola ale piłkarze w wieku lat 30 przede wszystkim myślą o kasie. Bo do mety już bliżej niż dalej – dodał dziennikarz Kanału Sportowego.

    Czytaj także

    Reklama