Lech Poznań w trakcie letniego okna transferowego mógł sprzedać Patrika Walemarka. Ofertę za skrzydłowego złożyła FC Kopenhaga. Kwota 6 mln euro nie zrobiła na nich wrażenia. Według Piotra Koźmińskiego był to pokaz siły polskiego zespołu.

    Lech Poznań odrzucił dużą ofertę za Walemarka

    Lech Poznań ma za sobą bardzo aktywne okno transferowe, podczas którego wydali na transfery ponad 8 milionów euro. Jednocześnie wpływy z tytułu sprzedaży zawodników wyniosły nieco ponad 4 mln euro. Byłyby one zdecydowanie większe, lecz Kolejorz nie chciał oddawać swoich najlepszych graczy.

    Reklama

    Tak było w przypadku m.in. Patrika Walemarka. O szwedzkiego piłkarza pytała FC Kopenhaga. Duński gigant złożył nawet oficjalną ofertę. Proponowali 6 milionów euro, co jest bardzo dużą kwotą.

    Piotr Koźmiński na kanale Meczyki.pl w „Programie Piłkarskim” stwierdził, że odrzucając ofertę za skrzydłowego, Lech Poznań pokazał siłę. Nie każdy klub może sobie pozwolić na taki ruch.

    Lech Poznań odrzucił sześć milionów euro za Patrika Walemarka od Kopenhagi. Nie każdy klub w Polsce mógłby sobie na to pozwolić. Czasem o sile klubu stanowią nie transfery przychodzące, a zablokowane transfery wychodzące – mówił Piotr Koźmiński.

    Walemark trafił do Lecha latem 2024 roku z Feyenoordu w ramach wypożyczenia. Już po pół roku został oficjalnie wykupiony za kwotę 1,8 mln euro. Łącznie zagrał w 58 meczach, w których strzelił 16 bramek.

    Czytaj także

    Reklama