Lech Poznań niebawem zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Niels Frederiksen skomentował ostatnie zwolnienie trenera w drużynie rywali. Jednocześnie wbił szpilkę w częstochowski klub.

    Frederiksen skomentował zwolnienie trenera w Rakowie

    Lech Poznań w niedzielę zmierzy się z Rakowem Częstochowa w ramach 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zanim jednak to nastąpi, Niels Frederiksen i spółka zmierzą się w zaległym meczu z Jagiellonią Białystok. Na konferencji prasowej trener potwierdził, że kontuzji doznał kluczowy piłkarz Kolejorza.

    Reklama

    Duńczyk został również zapytany o kolejną zmianę trenera w Rakowie. Częstochowianie zwolnili Dawida Kroczka, który był ich trzecim trenerem w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. Wcześniej drużynę prowadził Marek Papszun, a po nim Łukasz Tomczyk. Obecnie tymczasowo za wyniki odpowiada Dawid Szulczek.

    Frederiksen się nie hamował i wbił szpilkę w Raków. Zasugerował, że tak częste zmiany to atut dla ich rywali, a nie samego klubu, który zmienia szkoleniowca.

    Oczywiście czasem musisz zmienić trenera ze względu na kiepskie wyniki albo inne czynniki, ale niektóre kluby zmieniają ich przez cały czas. Wtedy to staje się atutem ich przeciwników, a niekoniecznie organizacji, która decyduje się na zmianę szkoleniowca. Raków jest klubem, który zmienia ich dość często i okej, to jest ich sprawa, ale nie sądzę, by to była ich przewaga – powiedział Niels Frederiksen.

    Czytaj także

    Reklama