Manchester City wrócił do tematu Juliána Álvareza. Na razie nie ma negocjacji, ale angielski klub sprawdza warunki możliwego transferu napastnika Atlético Madryt.

    Manchester City wrócił do sprawdzania sytuacji napastnika

    Manchester City ponownie interesuje się Juliánem Álvarezem. Jak podała Marca, angielski klub w ostatnich godzinach sondował sytuację argentyńskiego napastnika i pytał o warunki ewentualnej operacji, choć na tym etapie nie doszło jeszcze do negocjacji.

    Reklama

    To dzieje się w momencie, w którym zawodnik ma już zakładać, że jego marzenie o grze w FC Barcelonie jest praktycznie nierealne. Kataloński klub wypada z równania, a Atlético Madryt chce zatrzymać swojego piłkarza. Jeśli więc Álvarez miałby odejść, Premier League wygląda dziś na jedyną realną alternatywę.

    Powrót tego tematu ma związek z sytuacją kadrową Manchesteru City. Odejścia Marmousha i Savinho sprawiły, że ofensywa zespołu jest krótsza, dlatego nazwisko byłego napastnika klubu znów pojawiło się w analizach. Według tych doniesień City rozważa szczególnie wypożyczenie, ale to rozwiązanie od początku napotyka kilka przeszkód.

    Atlético Madryt stawia twarde warunki

    Jedną z barier ma być nastawienie samego piłkarza, który nie wydaje się szczególnie chętny do powrotu do Anglii po tym, jak dwa lata temu zdecydował się odejść z Manchesteru. Jasne stanowisko zajmuje też Atlético. Klub nie chce negocjować za mniej niż 150 milionów euro i nie wyklucza także wariantu z włączeniem do operacji wartościowego następcy, a wśród rozważanych nazwisk ma być Gyokeres. Gil Marín zaznaczył już w czwartek, że Barcelona nie jest opcją, a celem klubu jest odzyskanie swojego czołowego napastnika.

    W piątek zmieniła się też sytuacja wokół samego zawodnika. Po trzech dniach bez treningów z resztą zespołu Álvarez wrócił po południu do ośrodka Cerro del Espino i pracował indywidualnie z klubowym trenerem przygotowania fizycznego. Napastnik poinformował służby medyczne, że czuje się lepiej, i wznowił specjalny plan przygotowany przez Atlético. Diego Simeone potwierdził jednak, że piłkarz nie będzie dostępny i nie pojedzie na mecz z Sevillą.

    Reklama