Barcelona wciąż liczy na transfer Juliana Alvareza, ale w klubie jest już przygotowany wariant na wypadek niepowodzenia. Hansi Flick od dłuższego czasu pracuje nad tym rozwiązaniem.

    Barcelona ma przygotowany plan na wypadek nieudanego transferu

    Barcelona nie zamierza uzupełniać składu nowym środkowym napastnikiem tylko po to, by obsadzić tę pozycję przed końcem okna. Jak informuje SPORT, jeśli klub nie dopnie transferu Juliana Alvareza, podstawowym numerem 9 ma zostać Raphinha.

    Reklama

    Julian Alvarez pozostaje głównym celem Barcelony do gry w środku ataku. Klub utrzymuje temat otwarty do ostatniego dnia rynku, co publicznie potwierdził także prezydent Joan Laporta. Jednocześnie władze nie planują nerwowego szukania innego napastnika, jeśli tej operacji nie uda się sfinalizować.

    To oznacza, że wariant z Raphinhą nie jest rozwiązaniem awaryjnym na ostatnią chwilę. Według przedstawionych informacji taki scenariusz był przygotowywany wcześniej i ma być realną opcją na nowy sezon.

    Raphinha od dłuższego czasu jest przygotowywany do nowej roli

    Hansi Flick miał pracować z Brazylijczykiem nad grą jako bardziej mobilny i elastyczny środkowy napastnik, a nie klasyczna dziewiątka funkcjonująca głównie w polu karnym. Na korzyść Raphinhi mają działać jego ruchliwość, intensywność oraz dobre rozumienie wymagań niemieckiego szkoleniowca.

    Raphinha zdobył już trzy bramki, ale nie tylko liczby mają przekonywać Flicka. W klubie panuje pełne zaufanie do tego, że poradzi sobie z taką odpowiedzialnością. Dodatkowe opcje w ataku mają stanowić także Fermin Lopez, który również ma trzy gole, a także Anthony Gordon i Karim Adeyemi, mogący w razie potrzeby dać inne rozwiązania z przodu.

    Czytaj także

    Reklama