Manchester United latem rozmawiał o sprowadzeniu lewego obrońcy Barcelony, ale nie dopiął ruchu. Temat jednak nie upadł i może wrócić w zimowym oknie.

    Manchester United nie zamknął tematu na lewą obronę

    Manchester United latem szukał wzmocnienia na lewej stronie defensywy. Klub interesował się Alejandro Balde z Barcelony i prowadził rozmowy dotyczące możliwego ruchu, ale ostatecznie nie doszło do porozumienia.

    Reklama

    Jak podał Fabrizio Romano, United rozmawiało z agentem piłkarza Jorge Mendesem, a sam Mendes miał omawiać temat z Deco w Barcelonie. Problemem była jednak formuła transferu. Angielski klub chciał wypożyczenia z opcją wykupu, która w określonych warunkach mogłaby stać się obowiązkowa, natomiast Barcelona brała pod uwagę wyłącznie transfer definitywny.

    Według tych informacji znaczenie miały też kwestie finansowe i wynagrodzenie zawodnika. Romano zaznaczył jednocześnie, że sprawa może wrócić zimą. Dużo ma zależeć od najbliższych trzech lub czterech miesięcy, sytuacji Balde w zespole i tego, czy Barcelona ponownie rozważy sprzedaż z powodów związanych z Financial Fair Play.

    Balde chce grać więcej, ale Aston Villa zamknęła drugi kierunek

    Balde miał być zadowolony z pozostania w Barcelonie, choć liczy na częstszą grę. Romano podkreślił, że zawodnik jest mocno związany z klubem i nie naciskał na odejście. Jeśli jednak jego pozycja w drużynie się nie poprawi, temat przyszłości lewego obrońcy pozostanie otwarty w kolejnych miesiącach.

    Manchester United analizował też kandydaturę Iana Maatsena z Aston Villi, ale ten kierunek praktycznie upadł. Klub z Birmingham po sprzedaży Lucasa Digne dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza sprzedawać także Maatsena. Dodatkowo nowy kontrakt piłkarza z Aston Villą jest już blisko finalizacji, więc ruch w styczniu nie jest przewidywany.

    Czytaj także

    Reklama