Skrzypczak na celowniku kibiców
Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:2 i była to jego pierwsza ligowa porażka w tym sezonie.
Po końcowym gwizdku w komentarzach kibiców bardzo szybko zaczęło przewijać się jedno nazwisko. Najmocniej oberwał Mateusz Skrzypczak, któremu fani Kolejorza zarzucali błędy przy obu straconych bramkach.
„Porażka im. Mateusza Skrzypczaka” – napisał Piotr Mocek.
Jeszcze ostrzej oceniali go inni kibice.
„Skrzypczak sabotażysta pierwsza klasa” – skomentował Thomas Szybko.
„Dwie bramki na konto Skrzypy” – napisał Krzysztof Krzemień, który jednocześnie zaznaczył, że Górnik wygrał zasłużenie.
Kibice domagają się zmiany w obronie
Część fanów po meczu wprost domagała się roszad w defensywie. W komentarzach pojawiało się nazwisko Terry’ego Yegbe, który zdaniem niektórych powinien wrócić do podstawowego składu.
„Skrzypczak dzięki za wszystko i powodzenia w rezerwach. Terry Yegbe witamy ponownie w pierwszym składzie” – napisał Maciek Stachowiak.
Na stoperze skupiła się też krytyka dotycząca ustawienia przy dośrodkowaniach.
„Dwie wrzutki w pole karne, a on dwa razy stoi za napastnikiem zamiast przed nim. Dramatyczny mecz” – ocenił Marcin Gomulczyk.
Nie tylko Skrzypczak zebrał jednak negatywne recenzje. Kibice zwracali również uwagę na słaby występ zmienników, grę Agnero oraz decyzje Nielsa Frederiksena w trakcie spotkania. Pojawiały się zarzuty, że Lech po zmianach stracił kontrolę nad meczem.
Mimo porażki część fanów tonowała nastroje, przypominając, że była to dopiero pierwsza ligowa przegrana Kolejorza w sezonie i przyszła na trudnym terenie. Najwięcej emocji po spotkaniu i tak skupiło się jednak na Skrzypczaku, który według kibiców miał największy udział w straconych golach.