Po porażce 0:1 z Manchesterem City były kapitan Manchesteru United jasno wskazał, czego jego zdaniem zabrakło drużynie Michaela Carricka po zamknięciu okna.

    Rooney uważa, że Manchester United nie zrobił latem wystarczająco dużo

    Manchester United przegrał u siebie 0:1 z Manchesterem City w derbach rozegranych na Old Trafford. Jedynego gola strzelił Erling Haaland, a spotkanie było przerywane także przez kontrowersyjne decyzje sędziowskie.

    Reklama

    Zespół Michaela Carricka od 23. minuty grał z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Phila Fodena. Mimo to gospodarze nie potrafili wykorzystać tej sytuacji. Ich wskaźnik Expected Goals wyniósł 0,96, przy 0,99 po stronie City.

    Po meczu Wayne Rooney ocenił, że porażka pokazała braki kadrowe Manchesteru United. Jak podał BBC Sport, były napastnik stwierdził, że klub po zamknięciu letniego okna nadal potrzebował lepszych piłkarzy, nie tylko do rywalizacji o miejsce w składzie i zabezpieczenia szerokiej kadry, ale też po to, by z ławki wchodziła jakość zdolna odmienić mecz.

    Manchester United ma tylko cztery punkty po czterech kolejkach

    Rooney zwrócił uwagę przede wszystkim na problemy w ofensywie. Ocenił, że po wejściu rezerwowych brakowało zagrożenia pod bramką rywala, a drużyna była „bezzębna”. Z ławki pojawili się Benjamin Sesko i Joshua Zirkzee, ale United nie zdołali odwrócić losów spotkania.

    Latem klub wydał ponad 150 milionów funtów na pomocników Youriego Tielemansa, Carlosa Balebę i Andreyę Santosa. Po czterech meczach ligowych Manchester United zajmuje 13. miejsce w Premier League i ma cztery punkty. Rooney podkreślił też, że bilans jednego zwycięstwa w czterech kolejkach mówi sam za siebie.

    Czytaj także

    Reklama