Widzew zagrał znacznie odważniej
Pierwsze spotkanie Widzewa pod wodzą Mateusza Stolarskiego przyniosło zauważalną zmianę w podejściu zespołu. Łodzianie przeciwko Legii Warszawa częściej starali się grać do przodu, podejmowali więcej ryzyka i nie ograniczali się jedynie do zabezpieczania własnej bramki.
To właśnie ofensywne nastawienie najmocniej zwróciło uwagę kibiców. Po spotkaniu w komentarzach dominowały opinie, że drużyna wyglądała odważniej niż w poprzednich tygodniach.
„Taki Widzew ofensywny chcę widzieć co tydzień, że się nie boi niczego” – napisał Dacjan Szymczak.
„Nareszcie odważna taktyka. Jak to się nałoży na jakość czysto piłkarską poszczególnych zawodników, to będzie dobrze” – ocenił Marek Zegarek.
Podobnie mecz podsumował Mariusz Bielicki, który zwrócił uwagę przede wszystkim na sposób gry zespołu.
„Ładny mecz. Mógł się podobać. Dobra, odważna gra Widzewa” – napisał.
Kibice widzą zmianę, ale studzą emocje
Pozytywnych głosów było więcej. Część fanów podkreślała, że Widzew wreszcie próbował narzucać własne warunki i grać bez kompleksów.
„Brawo Widzew! Dzięki za walkę. I taki Widzew chcę oglądać – ofensywny, do przodu, z odwagą i niczego się niebojący” – napisał Łukasz Łuki.
Nie wszyscy chcą jednak wyciągać daleko idące wnioski po jednym spotkaniu. Pojawiły się też głosy przypominające o często występującym efekcie nowego trenera.
„Wszyscy widzą poprawę, tak samo było z każdym trenerem, tak zwany efekt nowej miotły. Żeby widzieć poprawę, potrzeba kilku meczów. Dopiero będzie można wyciągać wnioski” – zaznaczył Przemysław Gwiaździński.