Erling Haaland mógł trafić do Bayernu na długo przed grą w Salzburgu, Dortmundzie i Manchesterze City. Były trener asystent ujawnił, jak blisko było tej przeprowadzki.

    Haaland był bardzo blisko Bayernu już jako nastolatek

    Erling Haaland mógł zostać piłkarzem Bayernu Monachium jeszcze w czasach gry dla Molde. O kulisach tej sprawy opowiedział były asystent trenera Bayernu Hermann Gerland.

    Reklama

    Jak wynika z jego relacji dla „Abendzeitung”, norweski napastnik zwrócił jego uwagę podczas meczu młodzieżowej reprezentacji Norwegii z Niemcami. Gerland od razu skontaktował się z Bayernem i przekonywał, że klub powinien szybko przeprowadzić transfer.

    Według Gerlanda trzy lub cztery dni później Haaland odwiedził kampus Bayernu. Transfer miał być tani, a sam zawodnik chciał zarabiać od 10 do 15 tysięcy euro brutto. Ostatecznie Bayern nie zdecydował się zapłacić. W klubie miały pojawić się głosy, że przy Thomasie Müllerze i Robercie Lewandowskim trudno byłoby znaleźć mu miejsce w ataku.

    Bayern miał trzy okazje, ale żadnej nie wykorzystał

    To nie była jedyna szansa Bayernu na sprowadzenie Haalanda. Klub miał możliwość podpisania go także wtedy, gdy grał już w Red Bull Salzburg, a później również jako zawodnika Borussii Dortmund.

    Norweg po odejściu z Molde szybko potwierdził swój potencjał. Najpierw wypromował się w Salzburgu i Dortmundzie, a następnie trafił do Manchesteru City.

    Czytaj także

    Reklama