Raphinha został powołany do reprezentacji Brazylii, natomiast Gabriel Jesus nie znalazł się w kadrze. To decyzja, która budzi niepokój w Barcelonie.

    Flick z niepokojem patrzy na sytuację Raphinhi

    Carlo Ancelotti podjął decyzję kadrową w reprezentacji Brazylii, która zwróciła uwagę w FC Barcelonie. Raphinha znalazł się w kadrze, a Gabriel Jesus został pominięty.

    Reklama

    Jak podaje „El Nacional”, Hansi Flick obawia się przede wszystkim rosnącego obciążenia Raphinhi. Skrzydłowy jest jednym z najczęściej wykorzystywanych zawodników Barcelony, ma duże znaczenie w ofensywie i bierze na siebie odpowiedzialność w akcjach pod bramką rywala.

    W klubie mają świadomość, że występy w reprezentacji Brazylii są dla niego ważne, ale jednocześnie chcą uniknąć sytuacji, w której piłkarz będzie przeciążony. Chodzi nie tylko o same mecze, ale też o dodatkowe minuty, podróże i wysiłek fizyczny.

    Gabriel Jesus został poza kadrą

    Według tych informacji Flick liczył, że Gabriel Jesus pojedzie na zgrupowanie i złapie rytm meczowy. Ancelotti zdecydował jednak inaczej i zostawił go poza kadrą.

    W efekcie sytuacja obu zawodników wygląda zupełnie inaczej. Raphinha pozostaje ważną postacią także w reprezentacji, a Gabriel Jesus traci miejsce. Dla Flicka najważniejsze jest teraz to, by jego skrzydłowy wrócił do klubu bez urazu i bez niepotrzebnego przeciążenia.

    Czytaj także

    Reklama