Rodado ujawnił, jak trafił do Wisły Kraków
Angel Rodado to dziś największa gwiazda Wisły Kraków i współczesna legenda klubu, a także ulubieniec kibiców. Nic w tym dziwnego, ponieważ w ciągu czterech lat spędzonych w drużynie strzelił 88 bramek w 137 meczach. Na dodatek szacunek oraz sympatie fanów zdobył, wykazując lojalność wobec Białej Gwiazdy. Mimo wielu ofert w tym lepszych finansowo został w Wiśle, która grała na zapleczu elity.
W rozmowie z TVP Sport wrócił pamięcią do samego początku, ujawniając kulisy transferu do Wisły Kraków. Jako pierwszy dzwonił do niego ówczesny trener krakowskiego zespołu – Jerzy Brzęczek. Wtedy hiszpański piłkarz nie wyobrażał sobie zmienić rezerw FC Barcelony na drugoligowy klub w Polsce.
Gdy po raz pierwszy zadzwonił do mnie Jerzy Brzęczek, nadal byłem w Barcelonie. Nie wróciłem jeszcze do Ibizy. Grałem ostatnie mecze w Barcelonie i nie bardzo wyobrażałem sobie transfer z tego klubu na drugi poziom rozgrywek w Polsce – zaczął.
Czytaj także
Po powrocie z Barcelony, do której był jedynie wypożyczony, poleciał na obóz z Ibizą, z którą wciąż miał ważny kontrakt. Brzęczek oraz Wisła wykazali dużą determinację, co dało piłkarzowi do myślenia. W końcu zdecydował się na zagraniczną przygodę, a reszta jak mawia klasyk, jest już historią.
Wróciłem na Ibizę, a Brzęczek wciąż wydzwaniał. Mój agent także. Czułem, że naprawdę chcą mnie w Krakowie. Długo się nad tym zastanawiałem. Kilka lat wcześniej chciałem wyjechać zagranicę, ale wtedy się nie udało. „No dobrze, może teraz nadarza się właściwa okazja” – mówiłem sobie – dodał Angel Rodado w rozmowie z TVP Sport.