Wisła Kraków zakończyła najważniejszy etap przygotowań do powrotu na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Jarosław Królewski zapewnia, że klub jest gotowy na start sezonu, choć nie wyklucza jeszcze kolejnych ruchów transferowych.

    Wisła może jeszcze dokonać transferów

    Po czterech latach przerwy Wisła Kraków ponownie zagra w Ekstraklasie. Pierwszym rywalem Białej Gwiazdy będzie GKS Katowice, a spotkanie zostanie rozegrane przy ulicy Reymonta.

    Reklama

    Jarosław Królewski w rozmowie z Kanałem Sportowym przyznał, że obecna kadra jest przygotowana do rozpoczęcia rywalizacji. Klub nie zamyka jednak okna transferowego i może skorzystać z okazji, jeśli na rynku pojawi się odpowiedni zawodnik.

    – Myślę, że jesteśmy dzisiaj już w 100 procentach przygotowani. Za chwileczkę może jeszcze zrobimy jakieś transfery, ale wciąż mamy jeszcze prawie miesiąc. Czujemy się przygotowani zarówno merytorycznie, jak i pod względem samego zespołu. Podejdziemy do tego z ekscytacją – powiedział prezes Wisły.

    Czytaj także

    Królewski zapowiada spokój

    Władze beniaminka nie zamierzają wyciągać pochopnych wniosków po pierwszych kolejkach. Niezależnie od wyników drużyna ma być oceniana w dłuższej perspektywie, a każdy mecz powinien dostarczać sztabowi nowych informacji.

    – Z naszej strony nie będzie żadnych wybitnych reakcji, jeśli wygramy trzy pierwsze mecze, nie będzie ich też, jeśli je przegramy. Podchodzimy do tego spokojnie. Każdy mecz musi być lekcją, sezon jest bardzo długi. Dokładnie wiemy, jak to może wyglądać w perspektywie długoterminowej – dodał Królewski.

    Wisła uznaje więc kadrę za wystarczającą na start, ale pozostawia sobie możliwość przeprowadzenia jeszcze kilku transferów przed zamknięciem okna.

    Reklama