Wisła Kraków zremisowała 2:2 z Puszczą Niepołomice. Ponownie zawiodła linia defensywna, co dobitnie podkreślili kibice Białej Gwiazdy. Ta formacja bez wątpienia potrzebuje wzmocnień przed rywalizacją w Ekstraklasie.

    Wisła Kraków traci łatwe gole

    Wisła Kraków mogła zrobić kolejny duży krok w stronę awansu, ale znów nie domknęła meczu. Prowadziła dwukrotnie, najpierw po trafieniu Frederico Duarte, a później po golu Jordiego Sancheza. Puszcza za każdym razem odpowiadała. Obie bramki zdobył Amarildo Gjoni.

    Reklama

    Szczególnie druga sytuacja mocno obciąża defensywę gospodarzy. Gjoni po raz kolejny poradził sobie z Darijo Grujciciem, uprzedził Patryka Letkiewicza i doprowadził do remisu.

    Kibice szybko wskazali, gdzie widzą największy problem.

    „Dziękuję za walkę i zaangażowanie, bo to było widać od początku do końca. Duda zagrał najlepszy mecz w tym sezonie, James wybitny, Bozić w drugiej połowie mieszał. A kończy się 2:2. Czemu? Bo w prostych sytuacjach odpuszczamy. Obie bramki to nasze ewidentne błędy” – napisał jeden z fanów.

    Bramkarz i stoperzy pod lupą kibiców

    Najwięcej komentarzy dotyczyło bramki oraz środka obrony. Letkiewicz i Grujcić znaleźli się pod dużą presją, bo to właśnie ich nazwiska najczęściej powtarzały się po końcowym gwizdku.

    „W ofensywie to była chyba najlepsza połowa Wisły w tym roku. W obronie niestety nadal są duże problemy, a Grujcić jest cieniem samego siebie z początku sezonu. Nie widzę go w Ekstraklasie. Tutaj trzeba dwóch nowych stoperów. Letkiewicz na linii bywa świetny, ale jego gra na przedpolu jest na bardzo niskim poziomie” – ocenił jeden z kibiców.

    Pojawiły się też bardziej wyważone głosy.

    „Nie rozumiem narzekań. Wisła nie przegrała żadnego meczu w rundzie wiosennej i ma solidną przewagę z jesieni. Mecz dobrze się oglądało, do tego w przetrzebionym składzie” – zauważył inny fan.

    Tabela nadal daje Wiśle komfort. Problem w tym, że w Ekstraklasie takie błędy będą kosztować znacznie więcej. Jeśli klub ma myśleć o spokojniejszym sezonie po awansie, bramkarz i defensywa wyglądają dziś jak pozycje do pilnego wzmocnienia.

    Reklama