Lech Poznań chciał ściągnąć za darmo Strączka
Lech Poznań chce ściągnąć nowego bramkarza przed startem przyszłego sezonu. Niepewna pozostaje przyszłość Bartosza Mrozka, a Płamen Andriejew opuści klub po zakończeniu wypożyczenia. Medialne doniesienia sugerowały, że na liście życzeń znajduje się dwóch polskich golkiperów.
Jednym z nich był Rafał Strączek, któremu wygasał kontrakt z GKS-em Katowice. O zainteresowaniu Kolejorza pisał serwis Meczyki.pl, przekonując, że transfer jest niemal przesądzony.
W piątek (17 kwietnia) stało się jasne, że Strączek nie zostanie zawodnikiem Lecha. Bramkarz parafował nowy kontrakt z obecnym klubem, decydując się pozostać w GKS-ie Katowice.
Strączek się wygadał. Dlatego wybrał GKS Katowice
W mediach od momentu ogłoszenia pozostania bramkarza w katowickim zespole powstała burza. Interweniował sam Strączek, który wyjaśnił, że temat przejścia do Lecha był mocno zaawansowany. Ostatecznie wybrał GKS, ponieważ śląski klub wykazał się dużą determinacją.
„Tak dla sprostowania i obrony. Nikogo nie okłamali, temat Lecha był mocno zaawansowany. Gieksa pokazała mi mocną determinację i wizję pozostania w ich projekcie co mnie przekonało pozdrawiam” – napisał w mediach społecznościowych Rafał Strączek.




