Julian Alvarez nie zostanie piłkarzem FC Barcelony. Atletico Madryt nie zamierza sprzedawać napastnika. Katalończycy musieliby zapłacić 500 milionów euro, żeby sprowadzić gwiazdę – podaje Mundo Deportivo.

    Julian Alvarez pozostanie piłkarzem Atletico Madryt

    FC Barcelona sama sobie stworzyła problem, który teraz będzie im trudno rozwiązać. Nie jest żadną tajemnicą, że potrzebują nowego napastnika. Robert Lewandowski ma opuścić klub po zakończeniu sezonu ze względu na wygasający kontrakt. Co prawda, dostał ofertę nowej umowy, ale jej warunki nie zadowalają 37-latka. Wynagrodzenie jest mniejsze aż o połowę, na co Polak nie chce się zgodzić.

    Reklama

    Wymarzonym kandydatem do zastąpienia Lewandowskiego jest Julian Alvarez. Blaugrana mocno o niego zabiegała, ale jej wysiłki spełzły na niczym. Jak podaje Mundo Deportivo, transfer nie jest możliwy. Atletico Madryt nie ma zamiaru sprzedawać napastnika. Mogą zmienić zdanie, jeśli Duma Katalonii zapłaci 500 milionów euro. Tyle właśnie wynosi klauzula odstępnego w kontrakcie Argentyńczyka. Wygląda więc na to, że Alvarez w przyszłym sezonie wciąż będzie piłkarzem Atletico Madryt.

    FC Barcelona ruszy po innego napastnika Atletico

    Kto, jeśli nie Alvarez za Lewandowskiego? FC Barcelona jest łączona również z innymi napastnikami, ale są to opcje rezerwowe i ich nazwiska nie grzeją kibiców tak, jak mistrz świata z 2022 roku.

    W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że na liście życzeń znalazł się Vedat Muriqi. Innym piłkarzem, którego obserwują jest klubowy kolega Alvareza, czyli Alexander Sorloth. Norweg to zupełnie inny profil napastnika. Tak wysokiej dziewiątki Katalończycy nie mieli od czasów Zlatana Ibrahimovicia. Hiszpańskie media przekonują, że w kontrakcie gracza Los Colchoneros jest wpisana klauzula 35 mln euro.

    Reklama