Maximilian Dietz wrócił do jedenastki Górnika Zabrze na mecz z Wieczystą Kraków. Amerykanin, który zaczynał sezon jako defensywny pomocnik, zajął miejsce nieobecnego Rafała Janickiego na środku obrony.

    Pierwszy występ od końca sierpnia

    Maximilian Dietz wrócił do gry w Górniku Zabrze po ponad dwóch miesiącach bez występu. Michal Gašparík wstawił Amerykanina do wyjściowego składu na mecz z Wieczystą Kraków, bo nie mógł skorzystać z Rafała Janickiego. Dietz zajął jego miejsce na środku obrony.

    Reklama

    Był to powrót w innej roli niż ta, w której Dietz zaczynał sezon 2026/27. Początkowo grał jako defensywny pomocnik, gdy Górnik miał problemy z obsadą środka pola. Z czasem stracił miejsce w jedenastce. Przed sobotnim powrotem ostatni raz zagrał 30 sierpnia przeciwko GKS-owi Katowice. Wszedł wtedy na ostatnie minuty przegranego 2:3 spotkania.

    Czytaj także

    Przeciwko Wieczystej nie uniknął pecha. Piłka odbita od jego nogi trafiła do bramki Górnika, ale zabrzanie wygrali 2:1 w meczu rozegranym 7 listopada. Wśród kibiców komentujących jego powrót pojawiły się pochwały za grę z piłką i czytanie akcji przeciwnika.

    „Wydaje się, że Dietz zdał egzamin na back up w razie braku Janickiego” – ocenił kibic podpisujący się jako Bartosz_K.

    Możliwość gry na dwóch pozycjach była jednym z atutów Dietza, gdy w lipcu przeszedł do Górnika z Greuther Fürth. Do Zabrza przyjechał z dorobkiem 85 występów w 2. Bundeslidze. Przed powrotem do składu miał w tym sezonie dwa ligowe występy od pierwszej minuty. Spotkanie z Wieczystą było jego trzecim startem w Ekstraklasie.

    Reklama