Adrian Siemieniec ma kontrakt z Jagiellonią Białystok tylko do końca sezonu. Duma Podlasia chce zatrzymać trenera, ale trudno przewidzieć, czy im się to uda. Maciej Szymański w rozmowie z WP SportoweFakty zasugerował, że klub analizuje rynek trenerów pod kątem następcy 34-latka.

    Jagiellonia analizuje potencjalnych następców Siemieńca

    Jagiellonia Białystok zaczyna rywalizację w Lidze Europy, ale głównym tematem nie jest nadchodzący mecz z Olympiakosem, a atmosfera wokół Adriana Siemieńca. Za szkoleniowcem ciągnie się afera, której skutki mogą dopiero nadejść w przyszłości. Obecnie sprawę bada specjalna komisja.

    Reklama

    Na dodatek jego przyszłość w Białymstoku stoi pod znakiem zapytania. Nie tylko ze względu na wygasający kontrakt, ale również przez fakt, że cieszy się dużym zainteresowaniem wśród zagranicznych klubów. Latem łączono go z ligami w Danii, Belgii oraz Holandii.

    W rozmowie z WP SportoweFakty wiceprezes Jagiellonii, czyli Maciej Szymański poruszył wątek przyszłości 34-latka. Białostoczanie chcą zatrzymać Siemieńca, ale jednocześnie prowadzą poszukiwania potencjalnych następców. Analizują rynek na wypadek, gdyby trener zdecydował się odejść.

    Porozumieliśmy się w sprawie nowego kontraktu i wierzę, że to nie będzie nasze ostatnie porozumienie. Budujemy Jagiellonię w taki sposób, by chciało się w niej być, bo wciąż daje warunki do rozwoju – powiedział Maciej Szymański w rozmowie z WP SportoweFakty.

    Oczywiście śledzimy rynek, analizujemy, jak trenerzy radzą sobie w poszczególnych klubach lub którzy szkoleniowcy nie mają pracy i mogliby do nas dołączyć. Ale to czysto teoretyczne rozważania, bo z tyłu głowy nie mamy obecnie myśli, że trener za chwilę może odejść i trzeba będzie reagować – dodał.

    Czytaj także

    Reklama