Frederiksen uderza w PZPN przed Superpucharem
Lech Poznań i Górnik Zabrze już w czwartek zmierzą się w meczu o Superpuchar Polski. Tuż przed spotkaniem trener mistrzów Polski Niels Frederiksen nie krył zaskoczenia sposobem, w jaki PZPN poinformował kluby o nowych przepisach, które będą obowiązywać od pierwszego gwizdka.
– Tuż przed tą konferencją dowiedziałem się, że podczas Superpucharu będą obowiązywać nowe przepisy — te same, które wprowadzono podczas mistrzostw świata. Zostaliśmy o tym poinformowani dzień przed meczem, bez żadnej prezentacji. To brak szacunku – powiedział szkoleniowiec.
Duńczyk podkreślił, że nie ma zastrzeżeń do samych zmian w przepisach. Problemem jest termin ich przekazania oraz brak odpowiedniego przygotowania klubów.
– Nie jestem przeciwko nowym przepisom, w większości są w porządku. Musimy jednak mieć czas, żeby się do nich dostosować i wytłumaczyć je zawodnikom – zaznaczył.
„To powinien zrobić sędzia”
Frederiksen uważa, że rolę wyjaśnienia nowych regulacji powinien przejąć PZPN i wyznaczony arbiter, a nie przedstawiciele klubów.
– Oczekiwałbym, że w sytuacji, w której zmieniane są przepisy, do klubu przyjedzie sędzia, który przeprowadzi szkolenie. Jutro przed meczem będzie za to odpowiedzialny kierownik naszej drużyny. Jeśli PZPN jest organizatorem meczu, powinien nieco poważniej podchodzić do takich spraw. Jestem niezadowolony z tej sytuacji – stwierdził.
Trener Lecha zwrócił też uwagę, że kierownik drużyny nie powinien zastępować arbitra podczas tłumaczenia nowych zasad.
– Nie może tego robić kierownik drużyny. On nie jest sędzią, nie powinien tłumaczyć piłkarzom przepisów. Na niektóre pytania piłkarzy nie będzie miał odpowiedzi. To może prowadzić do nieporozumień na boisku – dodał.
Spotkanie o Superpuchar Polski pomiędzy Lechem Poznań a Górnikiem Zabrze zostanie rozegrane w czwartek o godzinie 19:00 w Poznaniu. Dla obu zespołów będzie to również ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem rywalizacji w eliminacjach Ligi Mistrzów.