Gdańsk pierwszym przystankiem
Do Polski Tomas Bobcek zawitał w sezonie 2023/24 ze słowackiego Rużomberoku. Wówczas walcząca o awans gdańska Lechia potrzebowała napastnika, który pomoże wprowadzić klub do ekstraklasy. Szybko zyskał uznanie w oczach kibiców trafiając dwukrotnie do siatki w swoim drugim meczu.
Kolejne trafienia były tylko kwestią czasu. Słowak dołożył kolejnych 7 trafień czym walnie przyczynił się do upragnionego awansu stając się jednym z ulubieńców gdańskich kibiców.
Wydane na napastnika 600 tysięcy euro było zatem bardzo rozsądnie wydaną kwotą, wszak dziś wartość zawodnika znacznie wzrosła.
Przełomowe lato
Zbliżające się coraz większymi krokami Mistrzostwa Świata rozgrywane w Ameryce Północnej to podobnie jak dla Polski szansa gry także dla Słowacji. Ta chcąc wziąć w nich udział musi również wywalczyć sobie udział poprzez baraże.
Tomas Bobcek być może wraz ze swoim krajem awansuje na mundial. Od niedawna przywdziewa koszulkę swojego kraju, a w jednym z nich zdobył gola gwarantującego trzy punkty w eliminacjach przeciwko Irlandii Północnej.
24- latek zatem staje przed życiową szansą. Awans na Mistrzostwa Świata z pewnością będzie okazją na zaprezentowanie się szerszej publiczności i możliwy transfer do większego klubu. Lechia Gdańsk wówczas może zarobić duże pieniądze, zwłaszcza że kontrakt z zawodnikiem kończy się w przyszłym roku.
Lider
Słowacki napastnik robi stale postępy. W swoim pierwszym sezonie w ekstraklasie zdobył 7 trafień. Tych mogłoby być więcej gdyby nie uraz mięśnia, który wykluczył napastnika na długi czas z gry.
W obecnej edycji jednak nadrabia zaległości i strzela jak na zawołanie przewodząc w klasyfikacji strzelców polskiej lidze z czternastoma trafieniami na koncie w 19 spotkaniach! Dodatkowo dołożył do tego wszystkiego również 4 asysty.
Jak tak dalej pójdzie całkiem realny wydaje się scenariusz wyrównania wyniku Eftimisa Kulurisa z poprzedniego sezonu, który dla Pogoni Szczecin zdobył 28 trafień. Taka forma nie może być nie zauważona i Lechii niezwykle trudno będzie zatrzymać swoje napastnika na kolejne sezony.

