Podolski patrzy przede wszystkim na Ligę Mistrzów
Lukas Podolski nie ukrywa, że w jego ocenie ważniejszym wyzwaniem dla Górnika Zabrze jest dwumecz z Fenerbahçe w eliminacjach Ligi Mistrzów. Spotkanie z Lechem Poznań traktuje niżej w hierarchii najbliższych celów.
– Skupiamy się na meczu Ligi Mistrzów, bo to dla nas ważniejsze spotkanie niż Superpuchar. Nie wiem, jakie podejście do tego meczu ma nasz trener — czy zagramy na maksa i czy wystawi podstawową jedenastkę, bo przed nami teraz dużo grania. Myślę, że Superpuchar to fajna sprawa, ale wy też o nim zbyt wiele nie mówicie – powiedział Podolski w rozmowie z Roosevelta81.pl.
Były reprezentant Niemiec krytycznie ocenił też samą rangę trofeum w polskiej piłce. Zwrócił uwagę na niewielkie zainteresowanie i brak nagrody finansowej.
– Gdybym zapytał, kto zdobył Superpuchar trzy lata temu, to chyba nikt by nie wiedział i musielibyście to sprawdzić w komórkach. To fajne trofeum, ale dla mnie nigdy nie było na tyle ważne, żebym z okazji jego zdobycia robił sobie tatuaż – dodał.
Gašparík i Janža mają inne zdanie
Michał Gašparík zdecydowanie nie zgadza się z takim podejściem. Dla trenera Górnika najważniejszy jest najbliższy mecz i możliwość zdobycia kolejnego trofeum.
– Odniosę się do tego, co podobno powiedział Poldi — ja się z tym nie zgadzam. Dla nas to jest najważniejszy mecz. Jest to mecz o trofeum. Jeśli zdobędziemy ten puchar, to ja wierzę, że wszyscy będą pamiętali to, co zrobiliśmy tutaj w Górniku i że zapiszemy się w historii tego klubu jeszcze mocniej – powiedział szkoleniowiec.
Gašparík podkreślił, że nie zamierza już teraz myśleć o kolejnych spotkaniach.
– Ja w ogóle nie patrzę na to, co będzie dalej, to mnie nie interesuje. Teraz mamy Lecha. Jest to jeden mecz, będzie ciężko, ale chcieliśmy się na sto procent przygotować i pokazać z jak najlepszej strony. Gra mistrz ze zdobywcą Pucharu Polski, to jest ważny mecz dla wszystkich. Myślę, że tak to trzeba w Polsce traktować – zaznaczył.
Podobnie sprawę widzi Erik Janža. Kapitan Górnika rozumie, że Podolski może inaczej patrzeć na Superpuchar ze względu na liczbę zdobytych wcześniej trofeów, ale sam nie chce umniejszać znaczenia tego spotkania.
– Może też Lukas trochę inaczej na to patrzy, bo on wygrał dużo. My tyle okazji na wygrywanie czegoś nie mieliśmy, ale jednak to jest trofeum. Być może teraz szybko ktoś o tym meczu zapomni, ale za 50 lat to będzie gdzieś zapisane i kibice docenią ten sukces – ocenił Janža.
W Górniku są więc dwa odmienne podejścia. Podolski koncentruje się na Europie i zarządzaniu siłami, natomiast trener oraz kapitan widzą w Superpucharze realną szansę na zapisanie się w historii klubu.