Lamine Yamal miał ogromny udział w wygranej Hiszpanii 4:1 z Chorwacją. Skrzydłowy FC Barcelony po spotkaniu mówił o szybkim wejściu w mecz, pojedynku z Dominikiem Livakoviciem i spekulacjach wokół Złotej Piłki.

    Yamal błysnął przeciwko Chorwacji i studzi rozmowy o nagrodzie

    Lamine Yamal był jedną z głównych postaci wygranego przez Hiszpanię 4:1 meczu z Chorwacją. Skrzydłowy FC Barcelony zakończył spotkanie z dwoma golami i asystą, a jego reprezentacja od początku narzuciła rywalom własne warunki. Już w pierwszych minutach Hiszpanie mocno przycisnęli przeciwnika i szybko ustawili przebieg spotkania.

    Reklama

    – Trzeba wejść w mecz mocno od samego początku, a wszystko układa się po naszej myśli – powiedział Lamine Yamal po spotkaniu, cytowany przez Mundo Deportivo.

    Występ 17-latka był tym bardziej zauważalny, że po drugiej stronie stał Dominik Livaković, którego Yamal zna z codziennej pracy w FC Barcelonie. Ta znajomość miała pomóc mu lepiej przewidzieć zachowanie bramkarza Chorwatów w kluczowych sytuacjach podbramkowych.

    – Znam go już z treningów. Widziałem, na co go stać, i na szczęście piłka wpadła do bramki – wyjaśnił.

    Po takim występie znów wrócił temat Złotej Piłki, ale młody reprezentant Hiszpanii nie chciał robić z indywidualnej nagrody głównego punktu odniesienia. Podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego gra, kibice i kolejne zwycięstwa.

    – Nie gram tylko dla Złotej Piłki. Gram dla siebie, dla kibiców, żeby dalej wygrywać. Bliżej wygrania? Nie wiem, ja nie głosuję – dodał.

    Spokój mimo zmiennych ocen

    Piłkarz odniósł się też do tego, jak szybko potrafią zmieniać się opinie wokół jego formy. Zaznaczył, że jeszcze niedawno spotykał się z krytyką, dlatego obecne pochwały nie zmieniają jego podejścia. Yamal podkreślił, że zachowuje spokój i koncentruje się na dalszej grze.

    – Miesiąc temu mówiliście mi, że jestem słaby i że nie wiecie, co się ze mną dzieje. Dlatego jestem spokojny i dalej czerpię z tego radość. I wiem, że w każdej chwili znowu możecie zacząć mówić to samo, więc zachowuję spokój – przyznał.

    Dla Hiszpanii był to kolejny bardzo przekonujący występ, a Yamal ponownie znalazł się w centrum wydarzeń ofensywnych. Jego liczby przeciwko Chorwacji tylko wzmocniły pozycję jednego z najważniejszych zawodników drużyny prowadzonej przez Luisa de la Fuente.

    Reklama