Jarosław Królewski odpowiedział na decyzję Legii Warszawa w sprawie kibiców Wisły Kraków. Prezes Białej Gwiazdy zapowiedział wystąpienie do PZPN i Ekstraklasy o wyjaśnienia.

    Wisła chce wyjaśnień od Legii

    Jarosław Królewski opublikował obszerne oświadczenie dotyczące odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków podczas meczu z Legią Warszawa, zaplanowanego na 11 października.

    Reklama

    Prezes Białej Gwiazdy poinformował, że klub zamierza zwrócić się do Legii, PZPN i Ekstraklasy o szczegółowe wyjaśnienia całej sytuacji.

    „Dziś TS Wisła Kraków S.A. zwróci się do Legii Warszawa oraz właściwych organów PZPN i Ekstraklasy S.A. o wyczerpujące wyjaśnienia dotyczące odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy naszych kibiców” – napisał Królewski.

    W dalszej części odniósł się do powodów, którymi tłumaczona jest decyzja o zamknięciu sektora gości. Wisła liczy, że sprawę uda się rozwiązać jeszcze przed spotkaniem.

    „W czasach, gdy pracuje się nad wysyłaniem rakiet na Marsa, wierzymy, że wspólnymi siłami PZPN, Ekstraklasy i obu klubów uda się w ciągu 11 dni zamontować siatkę, bramę i kilka kamer” – dodał.

    Czytaj także

    Królewski zapowiada możliwe dalsze kroki

    Prezes Wisły podkreślił, że klub przywiązuje dużą wagę do obecności kibiców drużyny przyjezdnej. Przypomniał przy tym mecz Szachtara Donieck z Legią Warszawa rozegrany w Krakowie, podczas którego na trybunach znalazło się około 1,5–2 tysiące sympatyków stołecznego zespołu.

    „Jako Wisła Kraków stoimy na stanowisku, że obecność kibiców gości ma istotne znaczenie – wpływa na rywalizację na boisku, a jej zapewnienie jest kwestią zasad fair play i zwyczajnej uczciwości” – zaznaczył Królewski.

    Na razie Biała Gwiazda czeka na odpowiedź ze strony odpowiednich instytucji. Dopiero później ma zdecydować, czy podejmie dalsze działania.

    „Nasza reakcja będzie zależała od treści otrzymanych wyjaśnień. Bierzemy pod uwagę zarówno pozostawienie sprawy bez dalszych działań, jak i radykalne kroki, z których jesteśmy znani” – podsumował prezes Wisły.

    Reklama