Vinicius nie zagra w El Clasico przeciwko FC Barcelonie. Skrzydłowy Realu Madryt został zawieszony na cztery spotkania po czerwonej kartce z Villarrealem. Jose Mourinho nie krył złości ze względu na termin ogłoszenia decyzji.

    Vinicius zawieszony na cztery mecze, w tym El Clasico

    Vinicius Junior został zawieszony na cztery mecze po czerwonej kartce, którą obejrzał w wygranym 1:0 przez Real Madryt spotkaniu z Villarrealem. Kara ta oznacza, że Brazylijczyk opuści ligowe starcia z Sevillą, FC Barceloną, Racingiem Santander i Valencią.

    Reklama

    Skrzydłowy wyleciał z boiska za pociągnięcie Nathana Saliby za włosy. Chwilę póżniej zdobył drugą bramkę dla Królewskich. Jednak sędzia po analizie sytuacji przy monitorze VAR nie tylko gola nie uznał, ale także pokazał Brazylijczykowi czerwoną kartkę.

    Komitet dyscyplinarny hiszpańskiej federacji zawiesił zawodnika na dwa mecze za niewłaściwe zachowanie w sytuacji, gdy nie walczył o piłkę oraz na kolejne dwa za protesty wobec arbitrów. To sprawia, że Vinicius nie będzie dostępny na El Clasico.

    Według BBC Sport Jose Mourinho po wtorkowym meczu z AS Romą nie krył złości z powodu momentu ogłoszenia kary. Decyzja została podana zaledwie kilka godzin przed spotkaniem Ligi Mistrzów, które Real Madryt ostatecznie wygrał 4:3 po odrobieniu strat.

    – Czy uważa pan za normalne, że piłkarz hiszpańskiej drużyny, który ma rozegrać ważny mecz także dla hiszpańskiego futbolu, dowiaduje się o zawieszeniu na cztery spotkania dwie godziny przed meczem? – grzmiał Jose Mourinho.

    – Nie mogli zrobić tego jutro rano? Jedziemy autobusem, jesteśmy już prawie na stadionie, kiedy dowiadujemy się, że Vinicius dostał cztery mecze zawieszenia? – dodał.

    – Teraz robią to absolutnie bezczelnie. Wszystko już wyszło na jaw. Dopiero dwie godziny przed meczem piłkarz dowiaduje się, że został zawieszony na cztery spotkania – nie krył frustracji portugalski szkoleniowiec.

    – Hiszpańska drużyna, która wywalczyła trzy punkty dla hiszpańskiego futbolu, dla rankingu, dla prestiżu hiszpańskiej piłki. Chcecie zniszczyć piłkarza dwie godziny przed meczem? To nie wydaje mi się normalne – zakończył trener Los Blancos.

    Czytaj także

    Reklama