Arsenal stawia na mniejsze zmiany zamiast wielkiej przebudowy
Arsenal zrezygnował z planów dużej rozbudowy Emirates Stadium. Jak podał The Guardian, w klubie rozważano wcześniej zwiększenie pojemności obiektu, który obecnie może pomieścić 60 704 widzów, ale ostatecznie zdecydowano się odłożyć taki projekt i skupić na mniejszych inwestycjach.
W 2024 roku powołano grupę roboczą kierowaną przez dyrektora generalnego Richarda Garlicka. Jej zadaniem było sprawdzenie, czy możliwe jest powiększenie stadionu. Pojawiały się też informacje, że w razie większych prac Arsenal mógłby tymczasowo rozgrywać domowe mecze na Wembley. Do takiej przebudowy jednak nie dojdzie.
Klub potwierdził podczas spotkania z kibicami, że priorytetem będą teraz ulepszenia dotyczące stref hospitality, sprzedaży detalicznej, infrastruktury dla odwiedzających oraz szeroko rozumianego doświadczenia meczowego. To kierunek, na który wcześniej zwracał uwagę współprzewodniczący Josh Kroenke. Arsenal wskazał też na już wprowadzone lub zaplanowane rozwiązania, takie jak safe standing w Clock End w tym sezonie i w North Bank w kolejnym.
W tle tej decyzji pozostaje szerszy przegląd funkcjonowania klubu prowadzony przez właścicieli z Kroenke Sports & Entertainment. Nadzór wewnętrzny nad tym procesem ma sprawować Garlick. Nie ma sygnałów, by przegląd musiał oznaczać zwolnienia wśród około 800 pracowników, a działania mają dotyczyć przede wszystkim obszarów pozasportowych i poprawy efektywności.
Znaczenie miała również skala ewentualnych utrudnień. Mikel Arteta miał obawiać się zakłóceń, jakie wywołałaby czasowa przeprowadzka na inny stadion. Z ustaleń wynika też, że Arsenal nie ubiegał się o organizację meczów Euro 2028, mając na uwadze możliwość przyszłej przebudowy obiektu.
Większa pojemność poczeka, ale wpływy meczowe rosną
Decyzja zapadła w czasie, gdy Arsenal funkcjonuje w silnej konkurencji z Tottenham Hotspur Stadium, otwartym w 2019 roku i zaprojektowanym jako arena dla wielu wydarzeń sportowych i rozrywkowych. Mimo mniejszej pojemności Emirates Stadium klub znacząco zwiększył jednak przychody z dnia meczowego. W ciągu pięciu sezonów miały one wzrosnąć dwukrotnie, do ponad 150 mln funtów rocznie, czemu sprzyjały powrót do Ligi Mistrzów i rozwój oferty korporacyjnej.
Arsenal Supporters’ Trust otrzymał przy tym zapewnienie, że klub nie ma obecnie planów ograniczania liczby zwykłych miejsc ani przesadzania kibiców po to, by zwiększyć pulę miejsc korporacyjnych. To ważny sygnał dla fanów, bo właśnie ten wątek często pojawia się przy modernizacjach stadionów i zmianach w strukturze sprzedaży biletów.