Real Madryt ma wierzyć, że UEFA może przejść do działań wobec FC Barcelony po otrzymaniu obszernego dossier dotyczącego sprawy Negreiry. W grze mają być surowe sankcje.

    Real Madryt oczekuje ruchu UEFA po przekazaniu dokumentów

    Real Madryt ma być przekonany, że sprawa dotycząca FC Barcelony może wejść na nowy etap w UEFA. Według Mundo Deportivo madrycki klub uważa, że samo potwierdzenie otrzymania dokumentów przez europejską federację nie zamyka tematu, lecz może być początkiem dalszych działań.

    Reklama

    Chodzi o obszerną dokumentację, którą Real Madryt miał przekazać do UEFA. Ma ona liczyć ponad 50 tysięcy stron. W ocenie klubu z Madrytu właśnie ten materiał może pozwolić federacji na podjęcie natychmiastowych kroków wobec FC Barcelony, bez czekania na końcowe rozstrzygnięcia postępowania prowadzonego w Hiszpanii.

    Dotąd UEFA nie ingerowała szerzej w tę sprawę i zachowywała dystans, dopóki nie zapadnie wyrok w krajowym postępowaniu. Teraz w Realu Madryt ma panować przekonanie, że federacja dysponuje już wystarczającym zakresem informacji, by przestać traktować temat wyłącznie jako zawieszony.

    Madrytczycy mają uważać, że istnieją podstawy do postawienia FC Barcelonie zarzutu bezpośredniego lub pośredniego udziału w działaniach zmierzających do ustawienia albo wpływania na wynik meczu na poziomie krajowym lub międzynarodowym. To właśnie na tej podstawie klub ma oczekiwać zdecydowanej reakcji UEFA.

    Wśród możliwych konsekwencji, na które ma liczyć Real Madryt, wymienia się wykluczenie FC Barcelony z Ligi Mistrzów na jeden sezon oraz wysoką grzywnę. Dodatkowo w Madrycie mają postrzegać całą sprawę także jako poważne naruszenie kodeksu etycznego UEFA, które może pozostawać zbieżne z postępowaniem karnym.

    Po stronie FC Barcelony nie ma jednak sygnałów o nerwowej reakcji. Kataloński klub ma zachowywać spokój mimo ponownego nagłośnienia sprawy. Na razie nie ma informacji o formalnej decyzji UEFA, a opisane oczekiwania pozostają stanowiskiem przypisywanym Realowi Madryt.

    Czytaj także

    Reklama