Zidane widzi dobre fundamenty mimo remisu z Włochami
Powrót reprezentacji Francji na Stade de France nie przyniósł wymarzonego scenariusza. Trójkolorowi prowadzili, ale ostatecznie zremisowali z Włochami 1:1 po błędzie technicznym, który pozwolił rywalom wyrównać. Był to zarazem pierwszy domowy mecz Zinédine’a Zidane’a w roli selekcjonera i już po końcowym gwizdku szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania wynikiem.
W pomeczowej wypowiedzi dla TF1 były trener Realu Madryt zaznaczył jednak, że sam przebieg spotkania daje jego drużynie powody do optymizmu.
– Jest mi ich bardzo szkoda, zasłużyliśmy na więcej, ale taka jest piłka. Mieliśmy okazje, żeby zamknąć mecz. Jestem dumny z moich zawodników: to, co pokazali, było dobre, w pressingu i w pojedynkach jeden na jednego byli wzorowi. Oczywiście jestem sfrustrowany z ich powodu. Dali z siebie wszystko, byli bardzo dobrzy, ale to daje otuchę. Nie wygraliśmy, teraz trzeba odpocząć. Na końcu, grając w dziesiątkę, mogliśmy stracić drugiego gola, choć patrząc na cały mecz, nie było porównania – powiedział Zinédine Zidane.
Selekcjoner wskazał, czego brakowało Francji
Nowy selekcjoner zwrócił uwagę, że jego zespół długo kontrolował grę, ale w pierwszej połowie nie potrafił przełożyć przewagi w posiadaniu piłki na wystarczająco konkretne sytuacje. Dopiero po przerwie Francuzi częściej atakowali przestrzeń i według trenera wyglądało to tak, jak było przygotowywane.
– W pierwszej połowie mieliśmy posiadanie, ale było ono trochę jałowe. Próbowaliśmy to skorygować w przerwie. Ciągłe dostawanie piłki do nogi jest w porządku, ale żeby zrobić krzywdę rywalowi, trzeba od czasu do czasu atakować wolne przestrzenie i zrobiliśmy to na początku drugiej połowy. Jeśli chodzi o zawartość gry, wdrożyliśmy pewne rzeczy. Oni grali po swojemu, raczej defensywnie, po włosku, z kontrataku. Byliśmy dobrze zbalansowani. Nie byliśmy zbyt często zagrożeni, może poza samą końcówką – przyznał.
Zidane podkreślił też, że mimo braku zwycięstwa jest usatysfakcjonowany tym, jak piłkarze realizowali założenia. W jego ocenie pressing i organizacja gry były na poziomie, który może być dobrym punktem wyjścia przed kolejnym spotkaniem.
– Jestem bardzo zadowolony. Powiedziałem im, że tak, nie ma wyniku, ale mogą być dumni z tego, co pokazali. To są rzeczy, które wdrażamy, które robimy dobrze i które przygotowujemy. Kiedy przygotowuje się pewne rozwiązania i potem realizuje je na boisku, mogę być tylko zadowolony – dodał.
Następnym rywalem reprezentacji Francji ma być Belgia, a mecz również odbędzie się na Stade de France.