Ngumoha napędził powrót Liverpoolu
Liverpool wygrał z Villarrealem po meczu, w którym musiał odrabiać dwubramkową stratę. Zespół prowadzony przez Andoniego Iraolę bardzo słabo wszedł w spotkanie i po pierwszych 30 minutach przegrywał 0:2, ale jeszcze przed przerwą zdołał wrócić do gry.
Kontakt dał Alexis Mac Allister, a chwilę przed końcem pierwszej połowy do wyrównania doprowadził Ronald Araujo po podaniu Rio Ngumohy. Po zmianie stron 18-letni skrzydłowy ponownie odegrał ważną rolę, przygotowując kolejną bramkę Mac Allistera. Ostatecznie zwycięstwo przypieczętował Florian Wirtz, dla którego był to pierwszy gol w barwach klubu w tym sezonie.
Po trzech kolejkach Liverpool ma komplet zwycięstw w europejskich rozgrywkach, choć ten wieczór nie był dla gospodarzy łatwy. Po przerwie istotna okazała się także zmiana ustawienia i wejście Wirtza z ławki, które wyraźnie poprawiło grę zespołu.
Po spotkaniu Alan Shearer, cytowany przez Amazon Prime, szczególnie wyróżnił Ngumohę.
– Przez cały mecz robił to samo. Był bardzo pozytywny i bez wątpienia był najlepszym piłkarzem Liverpoolu. Wiem, że Mac Allister znów strzelił gola, ale to, jak wielkie zagrożenie stwarzał, było kluczowe – powiedział Alan Shearer.
Występ młodego zawodnika został wysoko oceniony także przez obserwatorów meczu. Ngumoha zebrał pochwały za odwagę w pojedynkach i wpływ na ofensywę Liverpoolu od początku do końca spotkania. Sporo dobrych opinii zebrał również Wirtz, który po wejściu na boisko wyraźnie ożywił grę gospodarzy i dołożył bramkę przesądzającą o wyniku.
Liverpool wróci do gry w niedzielę, gdy podejmie Brighton w kolejnym meczu Premier League.