Lucas Hernandez był jednym z bohaterów PSG w meczu Ligi Mistrzów z FC Barceloną. Francuz nie tylko skutecznie ograniczał Lamine Yamala, ale też wpisał się na listę strzelców.

    Hernandez z mocnym występem przeciwko FC Barcelonie

    Lucas Hernandez zebrał bardzo dobre recenzje po wtorkowym meczu PSG z FC Barceloną w Lidze Mistrzów. Francuski obrońca skutecznie wyłączył z gry Lamine Yamala, wygrał sześć pojedynków, zanotował pięć udanych wślizgów i dołożył bramkę po strzale głową.

    Reklama

    Wokół występu 28-latka przed spotkaniem pojawiały się wątpliwości dotyczące jego dyspozycji, zwłaszcza w kontekście pojedynku z jednym z najbardziej błyskotliwych skrzydłowych młodego pokolenia. Na boisku Hernandez od początku grał agresywnie, intensywnie i nie pozwalał rywalowi wejść w swój rytm. W relacji podkreślono też, że ich pojedynek miał nie tylko wymiar czysto piłkarski, ale również psychologiczny.

    Po meczu obrońcę pochwalił Luis Enrique.

    – To oczywiste: mogliśmy zobaczyć zawodnika takiego jak on, z jego doświadczeniem, który znakomicie krył jednego z najlepszych piłkarzy na świecie – podkreślił.

    – Zrobił wszystko dobrze, strzelił gola. Zasłużył na to, to ważny zawodnik dla zespołu, z taką umiejętnością wnoszenia pozytywnej energii, zasłużył na to – dodał.

    Sam Hernandez po spotkaniu zaznaczył, że kluczowa była agresywna gra i ograniczenie przestrzeni. Podkreślił też, że udany występ w defensywie był zasługą całego bloku obronnego, a nie wyłącznie jego indywidualnej pracy.

    Francuz odniósł się również do przedmeczowych ocen swojej formy. Dał do zrozumienia, że nie skupia się na zewnętrznych komentarzach, tylko na tym, by dawać z siebie wszystko na boisku. W starciu z FC Barceloną odpowiedział przede wszystkim grą, a jego występ został przedstawiony jako jedna z najmocniejszych indywidualnych historii tego wieczoru.

    Reklama