Vincent Kompany skomentował sprawę zarzutów wobec Manchesteru City po niedawnym werdykcie. Były kapitan angielskiego klubu zaznaczył, że jako piłkarz nie uczestniczył w kwestiach pozaboiskowych.

    Kompany odciął się od spraw pozaboiskowych

    Vincent Kompany odniósł się do sytuacji Manchesteru City po niedawnym werdykcie dotyczącym zarzutów wobec klubu. Były obrońca i wieloletni kapitan zespołu, a dziś trener Bayernu Monachium, podkreślił, że z perspektywy piłkarza koncentrował się wyłącznie na wydarzeniach boiskowych.

    Reklama

    Jak przytoczyło BBC Sport, Belg przypomniał swój długi i ważny etap kariery w Manchesterze City, z którym sięgał po mistrzostwa Anglii i pełnił funkcję kapitana.

    Czytaj także

    – Grałem dla tego klubu przez 11 lat i kochałem każdy rok spędzony w tym klubie. Jestem naprawdę dumny ze wszystkiego, co osiągnęliśmy i zrobiliśmy na boisku – powiedział.

    Kompany nie chciał szerzej wchodzić w temat spraw finansowych. Zaznaczył, że jako zawodnik nie był częścią procesów toczących się poza boiskiem, a obecnie jego uwaga skupia się na pracy szkoleniowej w monachijskim klubie.

    – Cała reszta nie należała do mojej roli jako piłkarza. A teraz, jako trener Bayernu Monachium, nie zajmuję się tym tematem tak bardzo, jak przygotowaniami do meczu w przyszłym tygodniu, spotkania, które musimy wygrać jutro, i wszystkim, co należy do moich obowiązków szkoleniowca – dodał.

    W materiale zaznaczono, że sprawa nie jest jeszcze zamknięta, ponieważ Manchester City odwołuje się od werdyktu. W takiej sytuacji osoby związane z klubem w przeszłości raczej unikają bardziej stanowczych deklaracji, czekając na dalszy rozwój wydarzeń.

    Dla Kompany’ego to temat szczególnie delikatny, bo należał do najważniejszych postaci w historii Manchesteru City. Jednocześnie jego wypowiedź była wyraźnie zachowawcza: nie podważał własnych osiągnięć sportowych, ale też nie próbował wypowiadać się o kwestiach, w których – jak zaznaczył – nie uczestniczył jako zawodnik.

    Reklama