Arsenal wciąż monitoruje sytuację Rodrygo i utrzymuje kontakt z otoczeniem skrzydłowego Realu Madryt. Na ten moment Madrytczycy nie chcą jednak rozmawiać ani o wypożyczeniu, ani o transferze w styczniu 2027 roku.

    Arsenal wróci po Rodrygo dopiero po sezonie?

    Arsenal nadal interesuje się Rodrygo, ale na razie nie zanosi się na ruch w zimowym oknie. Według TEAMtalk Londyńczycy szukają klasowego lewoskrzydłowego, który mógłby rywalizować o miejsce w składzie z Christosem Tzolise, a Brazylijczyk pozostaje jednym z obserwowanych kandydatów.

    Reklama

    Sprawa nie jest jednak na obecnym etapie otwarta. Real Madryt miał jasno przekazać agentom zawodnika, że w styczniu 2027 roku nie zamierza słuchać ani ofert wypożyczenia, ani propozycji definitywnego transferu. To oznacza, że Arsenal może co najwyżej podtrzymywać kontakt i czekać na zmianę sytuacji po zakończeniu sezonu 2026/27.

    Czytaj także

    Londyński klub interesował się tym piłkarzem już wcześniej, jeszcze przed jego zerwaniem więzadła krzyżowego przedniego w marcu 2026 roku. Mimo długiej przerwy Arsenal nie miał porzucić wcześniejszych ocen i wciąż rozważa przygotowanie konkretnej oferty, gdy kampania dobiegnie końca. W planie jest dalsze śledzenie powrotu skrzydłowego do gry i ocena jego pierwszych występów po rehabilitacji.

    Po stronie Realu kluczowe ma być stanowisko sztabu szkoleniowego. José Mourinho chce, by Rodrygo pozostał w kadrze i spokojnie dokończył proces powrotu do pełnej dyspozycji fizycznej. Taki kierunek jest zbieżny z nastawieniem samego zawodnika, który ma preferować pozostanie w zespole przynajmniej do letniego okna w 2027 roku.

    Na dziś ewentualne rozmowy mogą więc dotyczyć wyłącznie dalszej perspektywy. W Madrycie nie ustalono jeszcze kwoty, od której klub byłby gotów rozpocząć negocjacje latem. Najpierw władze chcą zobaczyć, jak Rodrygo będzie prezentował się po powrocie na boisko. Dopiero wtedy Arsenal mógłby przejść od monitorowania sytuacji do formalnej oferty.

    Reklama