Alejandro Balde pozostaje poza grą w Barcelonie i nic nie wskazuje na szybką zmianę. Obrońca nie zadebiutował jeszcze w tym sezonie, a jego pozycja w zespole wyraźnie osłabła.

    Sytuacja Balde w Barcelonie wciąż się nie zmienia

    Alejandro Balde nie był jeszcze podstawowym zawodnikiem Barcelony w żadnym meczu tego sezonu. Co więcej, nie rozegrał nawet ani jednej minuty. Jest jedynym piłkarzem z pola, który nadal nie zadebiutował w tych rozgrywkach, obok Briana Fariñasa.

    Reklama

    Nie ma też sygnałów, by miało się to szybko zmienić. W pierwszym zespole coraz mocniejszą pozycję ma Xavi Espart, a Balde pozostaje na dalszym planie. Hans-Dieter Flick miał wcześniej przekazać zawodnikowi, że jego rola będzie drugoplanowa i dlatego rekomendował mu poszukanie nowego klubu jeszcze przed końcem letniego okna.

    Piłkarz próbował odejść, ale nie pojawiły się oferty, które Barcelona uznałaby za przekonujące. Joan Laporta i Deco mieli oczekiwać co najmniej 50 milionów euro, by w ogóle rozpocząć rozmowy.

    Barcelona ma problem z przyszłością obrońcy

    Według nieoficjalnych informacji z El Nacional, Flick miał odsunąć Balde od gry z powodu powtarzających się problemów z dyscypliną i postawą na treningach. Obrońca ma na razie trafiać na ławkę i występować tylko w razie skrajnej konieczności.

    Balde, który wcześniej był uznawany za ważny element projektu, znalazł się teraz blisko odejścia. Barcelona ma liczyć na jego sprzedaż w styczniu. Jak podaje z kolei „Il Corriere dello Sport”, klub oferował już zawodnika wielu zespołom, ale wszystkie miały odrzucić taką możliwość.

    Czytaj także

    Reklama