FC Barcelona i Jorge Salinas wciąż daleko od porozumienia
Barcelona nie sprowadziła tego lata żadnego nowego obrońcy, ale nadal analizuje różne opcje. Jedną z nich pozostaje Jorge Salinas z Racingu Santander, który znajduje się na radarze katalońskiego klubu.
Jak podało Mundo Deportivo, Barcelona chciała zamknąć ten transfer jeszcze przed 1 lipca. Uważała, że klauzula wykupu zawodnika wynosi 8 milionów euro, ponieważ Racing nie miał wtedy jeszcze oficjalnie potwierdzonego awansu do La Liga.
Stanowisko Racingu od początku było jednak inne. Klub utrzymuje, że obowiązuje klauzula na poziomie 16 milionów euro i nie zamierza obniżać ceny. To sprawia, że oba kluby pozostają daleko od porozumienia, bo Barcelona jest gotowa wyłożyć około 6 milionów euro.
Dyrektor sportowy Racingu, Chema Aragon, jasno zadeklarował, że wszechstronny obrońca odejdzie tylko wtedy, gdy ktoś aktywuje klauzulę wykupu w wysokości 16 milionów euro. Przyznał jednocześnie, że trudno zatrzymać piłkarza, jeśli zgłosi się europejski gigant i zapłaci pełną kwotę, ale priorytetem klubu jest zatrzymanie jednego z największych talentów w kadrze.
Aragon podkreślił też, że Salinas zachowuje się wzorowo mimo spekulacji transferowych. Według działacza zawodnik wrócił na przygotowania w bardzo dobrej formie i ani razu nie próbował wymusić odejścia. Jeśli zostanie w Racingu po zakończeniu okna, klub jest gotowy zaproponować mu lepszy kontrakt. Dla Barcelony to trudna decyzja, bo Salinas może grać zarówno na lewej obronie, jak i na środku defensywy, ale obecnie nie jest letnim priorytetem, tylko projektem na przyszłość.
Czytaj także
Jorge Salinas w Barcelonie – wskaźnik transferowy
- Dopasowanie sportowe – 4 / 5
- Potrzeba kadrowa – 3 / 5
- Opłacalność transferu – 2 / 5
- Jakość i gotowość – 2/ 5
- Bezpieczeństwo transferu – 2 / 5
- Łączny wynik – 13 / 25
Według wskaźnika transferowego Magiapilki.pl transfer Jorge Salinasa do Barcelony jest obecnie dyskusyjny. To przede wszystkim projekt na przyszłość, a nie gotowe wzmocnienie na sezon 2026/27.
Salinas to 19-letni, lewonożny, wszechstronny defensor, który może grać zarówno na lewej obronie, jak i na środku. Dobrze czyta grę, ma solidne parametry fizyczne i potrafi dołączać do ataku – w sezonie 2025/26 w Segunda División zaliczył 7 asyst przy regularnej grze. Pasuje do nowoczesnego modelu gry Barcelony, w którym obrońcy muszą być komfortowi z piłką. Plusem jest też fakt, że jest Hiszpanem i wychowankiem hiszpańskiej piłki.
Barcelona nie sprowadziła jeszcze tego lata żadnego nowego obrońcy, ale Salinas nie jest priorytetem na „tu i teraz”. To zawodnik z potencjałem, który na początku najpewniej grałby w rezerwach lub jako opcja rotacyjna. Klub bardziej potrzebuje gotowego wzmocnienia na lewą obronę lub środek, a nie kolejnego projektu.
Główny problem leży po stronie finansowej. Racing Santander stanowczo żąda aktywacji klauzuli w wysokości 16 mln euro. Barcelona oferuje około 6 mln euro i uważa, że klauzula powinna wynosić 8 mln (sprzed awansu Racingu). Różnica jest bardzo duża. Za 16 mln euro za 19-latka, który nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu w La Liga, cena jest wysoka.
W Segunda División Salinas zaliczył bardzo dobry sezon. Jest też mistrzem Europy U19 z Hiszpanią. To jednak wciąż poziom drugiej ligi Hiszpanii. Do poziomu Barcelony i La Liga potrzebuje czasu na adaptację. Nie jest gotowy, by od razu grać regularnie w pierwszym zespole.
Negocjacje utknęły na cenie. Racing nie zamierza schodzić z 16 mln euro, a Barcelona nie chce płacić tyle za projekt. Dodatkowo Salinas jest jeszcze bardzo młody i nieprzetestowany na najwyższym poziomie. Ryzyko, że transfer nie dojdzie do skutku albo okaże się zbyt drogi w stosunku do bieżącej jakości, jest realne.
Werdykt: Transfer ma sens wyłącznie jako inwestycja długoterminowa. Przy obecnej wycenie Racingu (16 mln euro) ruch wygląda na drogi i niepriorytetowy. Barcelona raczej poczeka albo poszuka tańszej alternatywy.