Chelsea ma na liście zawodnika Realu Madryt, ale konkretne działania zależą od przyszłości Enzo Fernandeza. Na razie londyński klub tylko obserwuje sytuację.

    Chelsea bierze pod uwagę Eduardo Camavingę

    Chelsea rozważa Eduardo Camavingę jako jedną z opcji na wypadek odejścia Enzo Fernandeza. Jak podał Ben Jacobs w TalkSport, londyński klub monitoruje sytuację 23-letniego pomocnika Realu Madryt i widzi w nim możliwego następcę Argentyńczyka.

    Reklama

    Na ten moment temat nie wszedł jednak w zaawansowaną fazę. Chelsea miałaby ruszyć po reprezentanta Francji dopiero wtedy, gdy Enzo Fernandez opuści Stamford Bridge. Na razie sprawa pozostaje więc na etapie obserwacji.

    Z informacji wynika też, że Real Madryt może rozważyć oferty za Camavingę jeszcze tego lata, jeśli spełnią oczekiwania klubu. Sam piłkarz ma jednak być zdecydowany na pozostanie na Santiago Bernabeu i chce dalej walczyć o swoją pozycję.

    Real Madryt ma coraz ciaśniej w środku pola

    Sytuacja Camavingi w Madrycie nie jest całkowicie pewna. Jose Mourinho ma do dyspozycji kilku pomocników, w tym Fede Valverde, Bernardo Silvę i Aureliena Tchouameniego. Większą odpowiedzialność w głębi pola z czasem ma też brać Arda Guler.

    To sprawia, że rola Francuza jest mniej klarowna niż wcześniej. Jednocześnie kadra Realu jest już wypełniona, a klub potrzebuje odejść, jeśli chce jeszcze dokonać kolejnych transferów przed końcem okna. Ewentualna sprzedaż Camavingi mogłaby dać miejsce w zespole i otworzyć Realowi drogę do dalszych wzmocnień. Do zamknięcia letniego okna zostało około tygodnia.

    Czytaj także

    Reklama