Álvarez zabrał głos po napięciach wokół Barcelony
Julián Álvarez publicznie przeprosił kibiców Atlético Madryt za wypowiedzi z mundialu 2026, gdy deklarował chęć odejścia z klubu i gry w FC Barcelonie. Argentyńczyk przyznał, że popełnił błąd zarówno w sposobie wyrażenia swojej opinii, jak i w wyborze momentu. Dodał też, że rozumie złość kibiców i sam na ich miejscu również byłby zdenerwowany.
Napastnik zabrał głos po wygranym 1:0 meczu z Deportivo de La Coruñą w LaLidze. To właśnie Álvarez strzelił jedynego gola spotkania. Po tym trafieniu część gwizdów, które towarzyszyły mu na początku sezonu, ustąpiła brawom. Wcześniej przez kilka miesięcy utrzymywało się napięcie między zawodnikiem a częścią trybun Metropolitano.
Álvarez podkreślił, że teraz chce skupić się na pracy i poprawie swoich występów razem z kolegami. Mecz z Deportivo był dla niego drugim kolejnym spotkaniem z golem. Wcześniej trafił także przeciwko Stuttgartowi w Lidze Mistrzów. Z Deportivo rozegrał pełne 90 minut i dał Atlético trzy punkty w 10. kolejce LaLigi.
Sytuacja kontraktowa zawodnika nie uległa zmianie. Álvarez trafił do Atlético w sierpniu 2024 roku z Manchesteru City i jest związany z klubem umową do 2030 roku. Transfer został zamknięty za 75 milionów euro kwoty stałej oraz 20 milionów w zmiennych.
Diego Pablo Simeone również odniósł się do przeprosin napastnika i zaznaczył, że liczy na zawodnika. Szkoleniowiec podkreślił znaczenie odzyskania przez Argentyńczyka najlepszej formy w tym sezonie.