Korona blisko transferu Barczaka
Norbert Barczak ma trafić do Korony Kielce. Według Damiana Wysockiego oraz Tomasza Włodarczyka sprawa jest już bardzo zaawansowana i zmierza do finalizacji.
To ciekawy zwrot, bo 20-letni obrońca wcześniej był bardzo blisko Lechii Gdańsk. Ostatecznie sytuacja miała się jednak zmienić i to Korona znalazła się na pole position.
Kluczowe okazały się nie tylko same warunki. Tomasz Włodarczyk wskazał, że znaczenie miały „relacje pomiędzy klubami i pomysł na zawodnika”. To ważne, bo Barczak wrócił do Górnika po wypożyczeniu do Puszczy Niepołomice, ale w Zabrzu nie miał perspektyw na regularną grę.
Górnik dał więc piłkarzowi zielone światło na poszukiwanie nowego klubu, a Korona postanowiła wykorzystać okazję.
– Negocjacje zmierzają do końca. To jest okazja, wobec której nie można przejść obojętnie. Szczególnie, jeśli Korona będzie grała czwórką z tyłu – napisał Damian Wysocki.
Czytaj także
Korona nie kończy okna
Transfer Barczaka wpisuje się w bardzo aktywne lato Korony. Wcześniej do kieleckiego klubu dołączyli już Patrik Hellebrand, Ariel Mosór i Kamil Jakubczyk. Każdy z tych ruchów pokazał, że Korona buduje kadrę z dużą ambicją.
Barczak miałby być kolejnym zawodnikiem z potencjałem, którego klub może wprowadzać w sposób zgodny z własnym planem. Dla piłkarza to szansa na regularniejszą grę, a dla Korony możliwość wzmocnienia defensywy młodym zawodnikiem z Ekstraklasy.
Na tym ruchy kadrowe mogą się jednak nie skończyć. Damian Wysocki wskazał, że kielecki klub planuje jeszcze wzmocnienie ofensywy.
– Do tego skrzydłowy, który może zagrać na dziewiątce lub dziewiątka, która poradzi sobie na skrzydle i można zamykać okienko. Ten drugi temat potrwa nieco dłużej – przekazał.
Korona idzie więc za ciosem. Po sprowadzeniu kilku głośnych nazwisk jest blisko kolejnego transferu, a jednocześnie zostawia sobie miejsce na jeszcze jeden ruch z przodu. Jeśli Barczak rzeczywiście podpisze kontrakt, będzie to następny sygnał, że w Kielcach budują kadrę nie tylko szeroko, ale też z myślą o przyszłości.