Sherwood wyróżnił Sheę Charlesa po meczu Fulham
Manchester United wciąż szuka właściwego balansu w środku pola, mimo że latem wydał na wzmocnienia tej formacji łącznie 173 miliony euro. W tym kontekście pojawiła się opinia, że na rynku był dostępny tańszy zawodnik, który mógłby okazać się interesującą opcją dla klubu z Old Trafford.
Po wygranej Fulham 1:0 z Hull City głos zabrał Tim Sherwood. W rozmowie pokazanej przez Sky Sports były szkoleniowiec Tottenhamu wskazał właśnie Sheę Charlesa jako piłkarza o profilu pasującym do potrzeb Manchesteru United.
Czytaj także
– Charles to Rolls-Royce wśród pomocników. Kiedy mówi się o wielkich zespołach, takich jak Manchester United, które potrzebują dynamiki w środku pola, ten chłopak potrafi prowadzić piłkę. Ma prawdziwe umiejętności, naprawdę duże umiejętności – powiedział Tim Sherwood.
22-letni reprezentant Irlandii Północnej trafił do Fulham z Southampton. Co ciekawe, wcześniej do Southampton sprowadzał go Jason Wilcox, obecnie dyrektor Manchesteru United, który pracował z nim także przy Manchesterze City. Przed obecnym sezonem Charles był więc zawodnikiem dobrze znanym osobom mającym wpływ na pion sportowy Czerwonych Diabłów.
W poprzednich rozgrywkach pomocnik rozegrał 38 spotkań na południowym wybrzeżu Anglii, strzelił sześć goli i zaliczył dwie asysty. Wcześniej spędził też rok na wypożyczeniu w Sheffield Wednesday. Według przywołanych danych jego rozwój w ostatnich 12 miesiącach przebiegał stabilnie, bez gwałtownego skoku, ale w wyraźnie rosnącym kierunku.
W materiale zaznaczono jednak również, że wysoka ocena Sherwooda pozostaje opinią, a sam Charles nie jest jeszcze przedstawiany jako piłkarz, który samodzielnie rozwiązałby wszystkie problemy Manchesteru United w drugiej linii. Mimo to przy kwocie około 30,4 miliona euro uchodził za zdecydowanie tańszą opcję niż letnie nabytki klubu z Old Trafford.