Real Madryt nie dopiął transferu jednego z głównych celów do środka pola, ale wewnątrz klubu nie wywołało to napięcia. Trener zaakceptował sytuację i działa dalej.

    Jose Mourinho i Real Madryt bez konfliktu po sprawie Rodriego

    Real Madryt ma za sobą bardzo aktywne lato i według informacji AS nie doszło do żadnego spięcia między Jose Mourinho a klubowymi władzami po tym, jak nie udało się sprowadzić Rodriego z Manchesteru City. Portugalczyk od początku rozumiał sytuację i pozostał w pełni zgodny z kierunkiem obranym przez klub.

    Reklama

    Rodri był jednym z priorytetów Mourinho do wzmocnienia środka pola. Real Madryt analizował jego kandydaturę wewnętrznie i widział w nim ważne uzupełnienie kadry, szczególnie po mundialu. Ostatecznie nie doszło jednak ani do pełnego porozumienia z piłkarzem, ani do poważnych negocjacji z Manchesterem City.

    Hiszpański pomocnik prowadzi obecnie rozmowy w sprawie transferu do Barcelony, a kataloński klub próbuje uzgodnić ostateczną kwotę z Manchesterem City. Mourinho miał zaakceptować wybór zawodnika od razu i nie potraktował nieudanego tematu jako dużego problemu.

    Po powrocie do Realu Madryt Mourinho pozostaje w stałym kontakcie z Florentino Perezem, Jose Angelem Sanchezem i Junim Calafatem. Trener wskazuje potrzeby kadrowe, sugeruje profile piłkarzy i jasno określa, kto nie znajduje się w jego planach, ale cały proces ma przebiegać we współpracy z klubem.

    Jednym z wcześniejszych pomysłów Mourinho było wykorzystanie Bernardo Silvy jako organizatora gry w środku pola. Portugalczyk był mocno forsowany przez szkoleniowca ze względu na wszechstronność i boiskową inteligencję. Po odpadnięciu Rodriego ten wariant może zyskać jeszcze większe znaczenie. Real Madryt nadal obserwuje rynek w poszukiwaniu okazji do wzmocnienia pomocy, ale nie zamierza przeprowadzać transferu za wszelką cenę. W klubie panuje spokój także dlatego, że dostępne są już opcje w postaci Bernardo Silvy, Ardy Gulera i Aureliena Tchouameniego.

    Czytaj także

    Reklama