Hansi Flick i Barcelona szukają wzmocnienia pomocy
Barcelona po sprowadzeniu tego lata Karima Adeyemiego i Anthony’ego Gordona koncentruje się głównie na znalezieniu następcy Roberta Lewandowskiego. Wybranym celem pozostaje Julian Alvarez, a klub jest gotowy poczekać, licząc, że napastnik Atletico Madryt podejmie jeszcze próbę zmiany otoczenia w najbliższych tygodniach.
Równocześnie w Barcelonie wykluczono transfer nowego obrońcy. Klub ufa obecnym opcjom, w tym Gerardowi Martinowi i Pau Cubarsiemu. Inaczej wygląda jednak sytuacja w środku pola. Jak poinformował Gerard Romero, Hansi Flick poprosił klub o podjęcie próby wzmocnienia tej pozycji mimo ograniczeń finansowych.
Powód jest prosty. Frenkie de Jong zmaga się z długoterminową kontuzją i nie wróci szybko do gry, a przyszłość Marca Casado w klubie stoi pod znakiem zapytania. To sprawia, że Flick ma obecnie ograniczone pole manewru i musi mocno opierać się na Pedrim oraz Marcu Bernalu. Eric Garcia może występować w pomocy, ale jest traktowany raczej jako rozwiązanie awaryjne, z kolei Gavi daje więcej w ofensywie.
Barcelona analizuje opcje, ale wybór jest mocno ograniczony
Ze względu na sytuację finansową Barcelona musi patrzeć przede wszystkim na niedrogie rozwiązania. Jedną z najbardziej oczywistych opcji awaryjnych był Leon Goretzka, który pozostaje wolnym zawodnikiem i wcześniej pracował już z Flickiem. Jednocześnie ostatnie doniesienia wykluczały jego przenosiny do Barcelony.
Na rynku dostępny jest także Yves Bissouma, również bez klubu, ale taki transfer wydaje się mało prawdopodobny. Barcelona miała też złożyć zapytanie o Rodriego z Manchesteru City, jednak wszystko wskazuje na to, że pomocnik zmierza do Realu Madryt. Innym rozwiązaniem dla klubu może być po prostu zatrzymanie Casado, który dawał już drużynie wartościową głębię składu i mógłby pomóc do czasu powrotu de Jonga.