Bartosz Nowak po odejściu z Rakowa mógł trafić do Legii, Jagiellonii lub Śląska. Ujawnione teraz kulisy wskazują, że Marek Papszun miał zablokować te kierunki, nie chcąc wzmacniać ligowych rywali.

    Rokuszewski ujawnił kulisy odejścia Nowaka z Rakowa

    Bartosz Nowak mógł po odejściu z Rakowa Częstochowa wybrać jeden z klubów walczących o czołowe miejsca w Ekstraklasie. Według Mateusza Rokuszewskiego, który ujawnił te kulisy w Meczykach, zainteresowane były Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław. Żaden z tych kierunków nie doszedł jednak do skutku.

    Reklama

    Dziennikarz zaznaczył, że przed nagraniem ponownie potwierdzał informacje o chętnych na pomocnika. Chodziło o okres, gdy Nowak został skreślony w Rakowie, a wymienione zespoły kończyły sezon na podium i miały występować w europejskich pucharach. Były to zatem możliwości z przeszłości, nie obecne rozmowy transferowe.

    Czytaj także

    – Ostatecznie Nowak nie trafił do żadnego z wymienionych klubów, bo taką możliwość zablokował mu Marek Papszun – powiedział Mateusz Rokuszewski.

    W ocenie dziennikarza trener nie chciał wzmacniać drużyn, z którymi obawiał się rywalizacji o mistrzostwo Polski. Miało tak być mimo tego, że sam nie widział już dla Nowaka odpowiedniej roli w swoim zespole. Ostatecznie pomocnik przeniósł się do GKS-u Katowice.

    W barwach katowickiego klubu Nowak uzbierał 86 występów, w których strzelił 23 gole i zanotował 34 asysty. W poprzednim sezonie otrzymał tytuł Ekstraklasowicza Roku. Obecne ujawnienie kulis dotyczy więc piłkarza, który po rozstaniu z Rakowem zbudował mocną pozycję w innym zespole ligi.

    Reklama