FC Barcelona wyprzedziła Real Madryt
Real Madryt w ciągu kilkudziesięciu godzin stracił kontrolę nad sprawą transferu Rodriego, którego traktował jako jeden z priorytetów na lato. Hiszpański pomocnik był wysoko na liście życzeń, a klub prowadził rozmowy bezpośrednio z Manchesterem City.
Królewscy mieli być w najlepszej pozycji do dopięcia transferu, ale do gry weszła FC Barcelona. Według Madrid Universal operacja związana z przejściem zawodnika do katalońskiego klubu jest już bardzo zaawansowana, a sam piłkarz miał wybrać właśnie ten kierunek.
Z relacji przekazanej przez agenta Rodriego wynika, że Real Madryt wykonał bardzo duży wysiłek. Pomocnik miał być szczerze wdzięczny za szacunek i zainteresowanie okazywane mu w trakcie dwóch tygodni negocjacji. Agent stwierdził też, że w klubie wszyscy zrobili wszystko, by doprowadzić do podpisania umowy, a Real złożył nawet ofertę określaną jako „nie do odrzucenia”.
Z tych samych doniesień wynika, że z szacunku do Realu Madryt zawodnik i jego agent osobiście skontaktowali się z władzami klubu poprzedniego wieczoru. Mieli podziękować za wszystkie starania i poinformować, że piłkarz zdecydował się podpisać kontrakt z innym klubem, by uniknąć niepotrzebnego zamieszania.
W tekście podkreślono również, że na decyzję mogły wpłynąć względy sportowe i środowisko w szatni Barcelony, zdominowanej przez reprezentantów Hiszpanii blisko związanych z Rodrim. Jednocześnie pozostaje otwarte pytanie, czy po tej decyzji Real Madryt ruszy po innego środkowego pomocnika.