Barcelona obserwuje sytuację jednego z najgłośniejszych pomocników na rynku, ale wszystko wskazuje na to, że ten kierunek nie wchodzi dziś w grę.

    Rodri i Barcelona to dziś mało realny scenariusz

    Rodri w ostatnich tygodniach jest jednym z najczęściej omawianych nazwisk w Hiszpanii. Po udanym mundialu, zakończonym zdobyciem Złotej Piłki turnieju, coraz częściej pojawiają się spekulacje o jego możliwym powrocie do ojczyzny.

    Reklama

    Pomocnik Manchesteru City znajduje się w kręgu zainteresowań Barcelony i Realu Madryt. Jak poinformował Diario AS, sam zawodnik nie jest jednak zainteresowany przenosinami na Camp Nou. Jego celem ma być powrót do rodzinnego Madrytu i transfer do Realu.

    Jeśli więc Rodri odejdzie z Manchesteru City, to właśnie Real Madryt pozostaje faworytem do jego pozyskania. Barcelona nie jest obecnie kierunkiem, który bierze pod uwagę, mimo że w reprezentacji Hiszpanii dobrze współpracuje z kilkoma piłkarzami Dumy Katalonii, w tym Danim Olmo, Pau Cubarsim, Lamine’em Yamalem i Pedrim.

    Z perspektywy Barcelony temat również nie wygląda na priorytetowy. Kontuzja Frenkiego de Jonga skłoniła klub do rozglądania się za nowym pomocnikiem, ale obecnie ważniejsze pozostają inne cele transferowe.

    Katalończycy skupiają się na sfinalizowaniu transferu Joao Cancelo oraz sprowadzeniu następcy Roberta Lewandowskiego. Głównym celem ma być Julian Alvarez, a przy wycenie Rodriego na około 75 milionów euro trudno oczekiwać, by Barcelona była w stanie przeprowadzić taki transfer tego lata.

    Reklama